UDOSTĘPNIJ
fot. youtube

Eksperci ostrzegają, że już wkrótce może dojść do katastrofy, którą zapamiętamy na długo. Jeśli runie wielka tama – a wszystko na to wskazuje – zginą setki tysięcy osób.

Nieżyjący już iracki dyktator Sadam Husajn podczas swojego panowania zbudował ogromną, rozciągającą się na ponad 3 kilometry tamę na rzece Tygrys. Zapora jednak może jednak ulec zniszczeniu. Według ekspertów, to tylko kwestia czasu.

Jeśli tama runie, to dojdzie do historycznej katastrofy. Zawalenie się konstrukcji uwolniłoby 11,1 miliardów litrów wody. Szacuje się, że rozpędzony żywioł przyniósłby śmierć 1,5 milionom ludzi.

Już w 2006 roku amerykanie ostrzegali, że tama jest niesamowicie niebezpieczna. Co gorsza, od 2014 roku znajduje się ona na terenach będących polem bitwy z ISIS, więc nie ma możliwości jej zreperowania lub – co według ekspertów byłoby skuteczniejsze – zbudowania drugiej tamy.

– To tylko kwestia czasu. To będzie gorsze, niż zrzucenie bomby nuklearnej na Irak – przestrzegał na antenie Al Jazeery profesor Nadhir al-Ansari z Lulea University w Szwecji, który wizytował konstrukcję.

Z raportu Komisji Europejskiej wynika, że nawet jeśli tama zostanie przerwana jedynie w 26%, to skutki i tak będą tragiczne. W ciągu dwóch godzin od zerwania się konstrukcji, do Mosulu dotarłyby monstrualne fale o wysokości 30 metrów.

Na szczęście, tama znajduje się obecnie w rekach Kurdów, którzy powstrzymują ISIS przed jej wysadzeniem. Inżynierowie są jednak zgodni – zapora i tak ulegnie zniszczeniu, nawet bez pomocy ze strony dżihadystów.

23 KOMENTARZY

    • Za słownikiem języka polskiego:

      „tama
      1. wał wznoszony w celu regulacji rzeki;
      2. zapora, przeszkoda, zawada;
      3. budowla odgradzająca w kopalni dwie części wyrobiska”

    • Nie pisz chłopie bzdur.
      Tama – rodzaj budowli regulacyjnej stosowanej w hydrotechnice, służącej wytworzeniu i utrwaleniu nowego brzegu na cieku. Ten rodzaj budowli jest więc stosowany przy regulacji rzek, celem wytworzenia nowego brzegu oraz jego utrwalenia, tzn. zabezpieczenia przed niszczącym działaniem przede wszystkim przepływającej w cieku wody powodującej erozję boczną, ale i równocześnie także innych czynników powodujących erozję

      Budują je kosmici ?

  1. Co gorsza, od 2014 roku znajduje się ona na terenach będących polem bitwy z ISIS, więc nie ma możliwości jej zreperowania lub – co według ekspertów byłoby skuteczniejsze – zbudowania drugiej tamy.

    i

    Na szczęście, tama znajduje się obecnie w rekach Kurdów, którzy powstrzymują ISIS przed jej wysadzeniem.

    Aha?

    • na świecie potężne szkody przynosi tylko jedna nacja, i nie są to Muzułmanie. No ok, jeszcze amerykanie szkody robią, ale to z głupoty bardziej.

  2. Czytajcie swoje artykuły zanim wyślecie je dalej. ISIS od 2014 zajmuje tereny z zaporą, ale Kurdowie ją odbili, więc ISIS nie może jej wysadzić. To się nie klei :/

    • Wszystko się klei, tylko trzeba czytać ze zrozumieniem. „Od 2014 roku znajduje się ona na terenach BĘDĄCYCH POLEM BITWY z ISIS, więc nie ma możliwości jej zreperowania”

  3. profesor Nadhir al-Ansari z Lulea University w SZWECJI:)
    Dalekie studia wybrał. W sumie jak w domu.

    • Profesor Nadhir interesuje się Irakiem, w który ISIS walczy z Kurdami. Wszystko gra, prawda? A cóż, że ze Szwecji…

    • Zabłysnął złotą myślą członek społeczeństwa, z którego w ciągu kilku lat 10% ludzi wyemigrowało setki (nawet tysiące) kilometrów tylko po to, aby dostać często najgorszą dostępną w danym terenie pracę.

  4. W Polsce też mamy taką bombę z opóźnionym zapłonem – zapora we Włocławku. Miała być kaskada, czyli kilka następujących po sobie zapór wodnych, a powstała tylko jedna, położona najwyżej. Nie zbudowano niższych, więc woda wymywa koryto poniżej niej i prędzej czy później się zawali. Najpierw budowę całego kompleksu wstrzymały fundusze, a teraz przepisy i ekoterroryści. Nawiasem mówiąc zbudowano akurat tą, bo był tu potrzebny most w sowieckich planach inwazji na zachód.

  5. Jak zwykle pełno bzdur i głupot. Jedni piszą, że kilkanaście mld. litrów wody, inni że kilkanaście miliardów metrów sześciennych. Różnica – bagatela – tysiąckrotna. U jednych powstała fala może mieć 30 m wysokości, a u innych 110 m. Ciekawe jak z zapory o wysokości 60 m może wyjść fala 110 metrowa. Do Bagdadu dotrze 3 m fala, albo 30 m – zależy od debila.Wszystko to świadczy o bardzo podłym wykształceniu naszych kadr dziennikarskich, dla których nauki ścisłe na poziomie podstawówki są nie do przeskoczenia. Oczywiście równie winni są ci, którzy na to nie reagują. A swoją drogą podobny syf grozi nam po zawaleniu tamy we Włocławku. Sprawa jest jednak bagatelizowana i pomniejszana, żeby nie wywoływać w plebsie głupawych zachowań. A dlaczego? Otóż na trasie 3 metrowej fali płynnego błota z zawartością syfu z kilkudziesięciu lat, jest TORUŃ. Tam, tuż obok Wisły na wysokości 1 m powyżej poziomu wody, stoi letnia rezydencja Rydzyka. Po przejściu fali błota, zostanie z niej smród i ruina. I może na to liczą ci, co bagatelizują spróchniałą Tamę.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ