UDOSTĘPNIJ

W 55 minucie wczorajszego meczu eliminacji do przyszłorocznych Mistrzostw Świata w Rosji musiały interweniować służby porządkowe. Kibice gości zaatakowali siedzących obok Polaków.

Punktem zapalnym, według rumuńskich kibiców, były okrzyki ze strony polskiej publiczności. Miały one brzmieć „Ungria, Ungria” – „Węgry, Węgry”. Nie od dziś wiadomo o kibicowskiej solidarności między kibicami z Węgier i Polski, a ładunek zgromadzony w takich hasłach w tej konkretnej sytuacji jest oczywiście ogromny.

Relacje między dwoma narodami zawsze były napięte, lecz ostatnio trochę unormowały się. Pozostaje jednak bardzo żywa sprawa 650 tyś. autochtonicznych Madziarów ze Wschodniego Siedmiogrodu – Szeklerów, ciągle ubiegających się o zwiększenie autonomii wewnątrz państwa rumuńskiego.

Warto przypomnieć, że w zeszłorocznej odsłonie rywalizacji o finały MŚ między Polską a Rumunią, również doszło do niebezpiecznej sytuacji. Kibice będącej wtedy gospodarzem Rumunii rzucili w kierunku Roberta Lewandowskiego ogłuszającą go racę.

 

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również