UDOSTĘPNIJ
pixabay.com

Janusz Waluś, mający dziś 63 lata polski emigrant, może wyjść z więzienia. Siedzi w nim od 23 lat za zabójstwo lidera południowoafrykańskiej Partii Komunistycznej. Choć jest skazany na dożywocie, sąd pozytywnie rozpatrzył jego wniosek o warunkowe zwolnienie.

Waluś jest polskim emigrantem, który w latach 80. przyjechał do RPA. Polak jakiś czas po przyjeździe do kraju wstąpił do Partii Narodowej, która podsycała walkę białych z czarnymi. W końcu w 1993 roku Janusz Waluś zabił w zamachu Chrisa Haniego – ówczesnego lidera Partii Komunistycznej, w którym wielu widziało „spadkobiercę” Nelsona Mandeli.

Zamach doprowadził nieomal do wojny domowej na tle rasowym. Udało się jednak temu zapobiec, a śmierć Haniego wymogła na białych oddanie władzy Mandeli i Afrykańskiemu Kongresowi Narodowemu.

Choć Polaka skazano na karę śmierci, zniesienie jej w 1995 roku ocaliło go od śmierci. Wyrok Walusia zmieniono w dożywocie. Dziś, po 23 latach odsiadki okazuje się, że są szanse, by morderca wyszedł na wolność. Dotychczas jego prośby o warunkowe zwolnienie odrzucano.

Zgodnie z orzeczeniem sądu, po ustaleniu kaucji, Polak w przeciągu 14 dni powinien opuścić więzienie. Jednak jak zasygnalizował rzecznik ministerstwa sprawiedliwości, władze mogą złożyć apelację od wyroku.

„Wciąż zastanawiamy się, czy nie złożyć apelacji od tego orzeczenia” – poinformował Mthunzi Mhaga.

Obserwuj Pikio.pl, by być na bieżąco:


źródło: tvp.info
pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również