UDOSTĘPNIJ

W Sojuszu Lewicy Demokratycznej zbieranie podpisów pod kandydaturą Magdaleny Ogórek idzie słabo, ale w partii coraz mniej osób się tym przejmuje. Na zgliszczach SLD mają powstać dwie lewicowe formacje. Na czele jednej z nich ma stanąć Grzegorz Napieralski, liderką drugiej będzie Barbara Nowacka. 

Fakt ustalił, że sytuacja w Sojuszu jest bardzo zła. Projekt „Magdalena Ogórek” ma być ostatnią partyjną inicjatywą. W pierwszy weekend kampanii w Warszawie i okolicach zebrano raptem 4 000 podpisów, co jest bardzo kiepskim wynikiem. Informator Faktu podaje, że zbieranie podpisów idzie tak wolno, że do 26 marca komitet może nie zdążyć.

Okazuje się, że jeśli Janusz Palikot, Wanda Nowicka i Magdalena Ogórek nie zbiorą podpisów do 26 marca to destrukcja lewej strony sceny politycznej da o sobie znać znacznie wcześniej. Jeśli się uda, to z ujawnieniem nowych panów wszyscy poczekają do maja.

Idea podziału wcale nie jest nowa. Po raz pierwszy pomysł padł po uzyskaniu słabego wyniku w wyborach samorządowych. Władze SLD stwierdziły jednak, że jest za późno by zmieniać barwy przed kampanią prezydencką i wyborami parlamentarnymi. Temat wrócił, gdy pojawiła się Magdalena Ogórek, która nie przypadła do gustu wielu prominentnym działaczom Sojuszu. Jest kandydatura ma przyspieszyć rozkład formacji.

Bardzo szybko swoich stronników znalazła Barbara Nowacka, do tej pory związana z Januszem Palikotem, którą po cichu popierają głównie młodzi działacze SLD oraz środowiska feministyczne.

Nowa partia ma już mieć nową nazwę i być gotowa do rejestracji.

Jak ustalił Fakt, drugie stronnictwo jest skupione wokół Grzegorza Napieralskiego, który ma być liderem następnej formacji.

źródło: FAKT

fot. PAP / Rafał Guz