UDOSTĘPNIJ
źródło: youtube.com, wikimedia.org/Adrian Grycuk

Jeszcze niedawno poseł ten uważany był za jednego z głównych kandydatów na fotel lidera w Platformie Obywatelskiej. Teraz, po ostatnich słowach dla gazety Die Zeit, jego postać jest wręcz wyklinana w partii. Formacja Schetyny zaczyna się dzielić po tym, co poseł powiedział Niemcom.

Borys Budka udzielił ostatnio wywiadu niemieckiej gazecie Die Zeit. Słowa, które w nim padły zszokowały zwłaszcza prawicowe środowiska w Polsce. Przypomnijmy, że poseł mówił o zastosowaniu wobec Polski ostrych i stanowczych sankcji ze strony UE.

– Unia powinna przede wszystkim postawić ultimatum Polsce i polskiemu rządowi. Jeżeli zostaną takie decyzje przyjęte, to wówczas będą konsekwencje. Ale ja jestem ostatnią osobą, która chciałaby sankcji, ponieważ sankcje dotkną przede wszystkim Polaków. Potrzebne jest bardzo stanowcze stanowisko, że jeżeli te zmiany będą przeprowadzone, to będą wyciągnięte konsekwencje wobec rządów PiS. I wtedy PiS będzie musiał sobie zdawać z tego sprawę – powiedział Budka dla Die Zeit.

Jak się jednak okazuje, we własnej partii Budki także jego opinie nie zdobyły przychylnych głosów. Wielu z członków PO zaczęło się burzyć, jak można tak uderzać we własny kraj. Dwóch z senatorów Platformy, Andrzej Misiołek i Leszek Piechota, wystosowało nawet specjalne oświadczenie, w którym odcinają się od słów kolegi z partii. To początek prawdziwego rozłamu w największej formacji opozycyjnej.

– Jako senatorowie oraz członkowie Platformy Obywatelskiej RP zdecydowanie odcinamy się od tej części wypowiedzi posła Borysa Budki, w której sugeruje on, że UE powinna stawiać Polsce ultimatum, być nieustępliwa, nieprzejednana, twarda i pokazać swoją siłę wobec Polski oraz grozić naszemu Krajowi konsekwencjami w postaci sankcji, których domagałby się jako ostatni – czytamy w oświadczeniu członków PO.

źródło: natemat.pl

Jak naprawdę bogaty jest Petru? 10 interesujących faktów z jego życia

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również