UDOSTĘPNIJ
fot. flickr

Ugrupowanie Adriana Zandberga popadło w spore kłopoty. W internecie ukazał się tekst byłej członkini Razem, wyjawiający fakty, które raczej nie przysporzą partii sympatyków. 

Emilia Konwerska, „jedynka” Razem w wyborach do Sejmu w 2015 roku nie jest więcej działaczką tej partii. Odeszła z niej, a swoje wspomnienia z czasów działalności politycznej przy Zandbergu zawarła w tekście opublikowanym przez magazyn „Osiem Dziewięć”.

– Partia, która trwa na swojej pozycji, nie zdążyła jeszcze wejść do Sejmu, a już się podzieliła, skonfliktowała z innymi, a co najgorsze – znudziła prawie wszystkim – pisze Konwerska.

Opis tego, jak Razem wygląda od środka może zaskoczyć wiele osób. Emilia Konwerska napisała, że wbrew powszechnemu przekonaniu, jakoby partia była kierowana przez szerokie grono członków, faktycznie o wszystkim decyduje Adrian Zandberg. Nie pozostawiła też suchej nitki na wizerunku organizacji, jako złożonej z „dzieci, które bawią się memami”.

– Coś w tym jest: szerowane memy stały się – obok Adriana Zandberga – drugim razemowskim symbolem, treścią i istotą partyjnej aktywności i rozpoznawalności – przyznaje.

Konwerska skrytykowała także stosunki między członkami partii, między innymi donoszenie do sądu koleżeńskiego z powodu sprzeczki na Facebooku czy nowomowę używaną przez działaczy.

– Wszystko w imię poprawności. Razem to partia marzenie, w której nie mogą się zdarzyć odstępstwa od linii programowej. Posługuje się swoim wewnętrznym językiem, taką wypraną z rzeczywistości nowomową – opisuje była polityk Razem.

ZOBACZ TAKŻE

źródło: natemat.pl

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również