UDOSTĘPNIJ
fot. Wikimedia/Wikipedia/ Official Flickr of Platforma Obywatelska

Nie da się ukryć, że rozbieżności po stronie przedstawicieli opozycji jedynie jej szkodzą. Tym razem poszło o sprawę, która dla wielu przeciwników rządów Prawa i Sprawiedliwości była promykiem nadziei na zmianę władzy w Polsce.

Chodzi o wspólne listy wyborcze Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej, o których mówiło się niemal od samego początku obecnej kadencji Sejmu. Wiadomo już, że z pewnością nie uda się to jednak w zbliżających się wielkimi krokami wyborach samorządowych.

Zbudowanie wspólnych list opozycji przed wyborami samorządowymi będzie trudne, ale celem są wybory parlamentarne – oświadczył Grzegorz Schetyna.

Słowa te potwierdził również Ryszard Petru, który wyznał, że temat nawet nie został podjęty. Wygląda, więc na to, że zwolennicy opozycji mogą póki, co zapomnieć o wspólnych listach obu partii.

Mogę powiedzieć tak: w poszczególnych miastach, miasteczkach czy wsiach dogadują się różni politycy – im niżej, tym łatwiej się dogadać, bo tym mniej jest polityki – i tego typu rozmowy mają miejsce, natomiast na poziomie ogólnopolskim o żadnych rozmowach ja nie słyszałem, albo przynajmniej ja nie uczestniczyłem – skomentował sprawę lider Nowoczesnej.

źródło: fakty.interia.pl

Jak naprawdę bogaty jest Petru? 10 interesujących faktów z jego życia

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również