UDOSTĘPNIJ

Marszałek Sejmu, Ryszard Terlecki, podczas ostatnich obrad Sejmu postanowił bardzo skrupulatnie przestrzegać regulaminowego czasu na przemówienia posłów opozycji. Wielu posłom wyłączono mikrofon w połowie zdania. Opozycja jest oburzona, a zwolennicy obozu władzy przypominają podobną sytuację z udziałem marszałka Niesiołowskiego, za rządów Platformy. 

Wicemarszałek Sejmu z ramienia Prawa i Sprawiedliwości Ryszard Terlecki, podczas piątkowych obrad Sejmu bardzo dokładnie odmierzał czas przemawiającym posłom opozycji. Terlecki wielokrotnie wyłączał mikrofon w połowie zdania nie pozwalając tym samym dokończyć opozycjonistom swoich przemówień.

Opozycja, w tym głównie Platforma Obywatelska jest oburzona takim zachowaniem i nazywa go kneblowaniem ust opozycji.

 – Czy tak ma wyglądać normalna dyskusja w polskim Sejmie? Marszałek powinien być przykładem apolitycznego arbitra, który w rzetelny sposób prowadzi debaty i obrady Sejmu – czytamy napisała Platforma Obywatelska na jednym z portali społecznościowych.

Jak jednak przypominają zwolennicy obozu władzy, do podobnych sytuacji dochodziło za czasów rządu Platformy Obywatelskiej gdy marszałkiem Sejmu był Stefan Niesiołowski.

POLUB FANPAGE PLURALISTYCZNEGO, BEZSTRONNEGO SERWISU O POLITYCE, BY BYĆ NA BIEŻĄCO


bh

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również