UDOSTĘPNIJ
fot. middlebury.edu

Relacje między Stanami Zjednoczonymi i Rosją są bardzo kruche. Oba państwa są mocarstwami militarnymi, oba mają jednak zupełnie inne cele w polityce międzynarodowej. Kością niezgody obecnie staje się Korea Północna.

Po ostatniej próbie nuklearnej Korei Północnej oczy całego świata zwróciły się w stronę Stanów Zjednoczonych. Wszyscy z zainteresowaniem oczekiwali reakcji prezydenta Trumpa na to wydarzenie.

W porównaniu z ostrymi wypowiedziami, które już nie raz padały ze strony Białego Domu – tym razem Trump był wyjątkowo skąpy, jeśli chodzi o deklaracje. Pytany, czy wobec Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej zostanie rozpoczęta interwencja militarna, odparł jedynie, że „wszystkie opcje są na stole”.

Nie zaprzeczył zatem planom militarnym wobec Korei, nie potwierdził ich jednak także z całą pewnością. Teraz w sprawie głos zabrała rosyjska dyplomacja. Siergiej Ławrow, szef rosyjskiego MSZ, skomentował przygotowywaną przez USA rezolucję dotyczącą Korei Północnej. Zaznaczył on, że Rosja będzie naciskać na Amerykę, by nie wspominać o rozwiązaniu militarnym.

– Jak rozumiem, Amerykanie już przygotowali rezolucję dotyczącą Korei Północnej i nie jest to taktowne, by nie widząc tekstu, mówić o tym, czy będziemy ją blokować lub popierać – powiedział Ławrow. – Zdecydowanie będziemy forsowali, by koniecznie podkreślić (w rezolucji – red.) brak alternatywy dla negocjacyjnego rozwiązania (konfliktu – red.) i wykluczenie militarnego rozwiązania tego problemu – podkreślił.

Źródło: tvn24.pl

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również