UDOSTĘPNIJ
fot. youtube.com/Svasta Svasta Ponesto; pixabay.com

Reżim Kim Dzong Una dokonał niebezpiecznej próby balistycznej. Tym razem rakieta przeleciała nad terytorium Japnii. To najgroźniejsza próba Korei Północnej od lat. Reakcje międzynarodowe są negatywne, nawet Rosja straciła cierpliwość.

Rakieta średniego zasięgu Hwasong-12 została wystrzelona w nocy z poniedziałku na wtorek. Pocisk przebył 2,5 tys. kilometrów, przeleciał nad Japonią i spadł do oceanu pacyficznego ok. 1100 km od wybrzeży tej wyspy. Próba była tym bardziej niebezpieczna, bo jeszcze niedawno pociski Hwasong-12 nie były do końca sprawne.

Wystrzelenie rakiety było pewną formą realizacji zapowiedzi Korei o wystrzeleniu pocisków w stronę amerykańskiej wyspy Guam. Pocisk wprawdzie poleciał w inną stronę, ale to ten sam pocisk, a próba została przeprowadzona w całości, nie jak dotąd – częściowe próby naziemne.

Zachód zareagował na to zdarzenie bardzo negatywnie. Równocześnie eksperci przyznają, że ze strony Kim Dzong Una zagranie było genialne. To za mało, żeby rozpocząć odwetową akcję militarną, jednak wyczerpały się już sankcje, które można by nałożyć na Pjongjang bez zachwiania stabilizacji na półwyspie koreańskim.

Także Rosja, która dotąd starała się zachować neutralność, a nawet przyjmowała pozycję mediatora, przyznaje, że ten ruch przekroczył wszelkie granice. Wiceszef rosyjskiego MSZ Siergiej Riabkow zaznaczył, że wszystkie formy dyplomatycznego nacisku na Koreę Północną się wyczerpały. Sam nie wyklucza interwencji militarnej, jeśli reżim Kima nie zaprzestanie prowokacji.

To już oczywiste dla wszystkich, że zasób sankcji dla KRLD został wyczerpany – przyznał Riabkow.

Źródło: wiadomosci.wp.pl

20 oznak, że III wojna światowa właśnie się zaczęła

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również