UDOSTĘPNIJ
fot. ctvnews

Ponad 130 osób aresztowano podczas manifestacji poparcia dla Aleksieja Nawalnego zorganizowanej w centrum Moskwy przez jego zwolenników. Aresztowany został także sam Nawalny, który przybył na manifestację łamiąc tym samym areszt domowy. Różne szacunki mówią o kilku tysiącach protestujących.

Manifestacja została zorganizowana w reakcji na wyrok jaki zapadł kilka godzin wcześniej. Za przywłaszczenie sobie 30 mln rubli (ponad 500 tys. dolarów) należących do firmy Yves Rocher. Nawalny i jego brat zostali skazani kolejno na 3,5 roku w zawieszeniu i 3,5 roku bezwzględnego więzienia oraz na spłacenie roszczeń poszkodowanej firmy w wysokości 4 milionów rubli.

Po wezwaniach Nawalnego do wyjścia na ulice, na placu Maneżowym w pobliżu Kremla zebrało się kilka tysięcy ludzi wykrzykujących takie hasła jak „My jesteśmy władzą” czy „Nie zamkniecie nas wszystkich”.

Z uwagi na to, że władza nie wydała pozwolenia na manifestację, policja otoczyła protestujących barierkami i zaczęła aresztować oraz przeganiać ludzi. Policyjne dane mówią o 100 zatrzymanych, medialne o 132 osobach.

Aleksiej Nawalny jest jednym z najpopularniejszych opozycjonistów władzy Władimira Putina. W 2012 roku organizował protesty przeciwko powrotowi Putina do władzy a w 2013 uczestniczył w wyborach na mera Moskwy. Rosyjska opozycja a za nią zachodnie i polskie media uważają proces Nawalnego za polityczne rozgrywki obecnego prezydenta Federacji Rosyjskiej.

źródło: wp.pl