UDOSTĘPNIJ
screen / Polsatnews.pl

Ludzie nie chcą już tam mieszkać. Nikt nie może wytłumaczyć racjonalnie tego, co się dzieje. Według zeznań świadków i relacji medialnych we wsi są mroczne siły! 

Turza Wielka jest położona w województwie warmińsko- mazurskim. Liczy sobie mniej niż 700 mieszkańców. Jeden z domów miały opanować duchy. W dodatku nie takie, jak przyjazny Kacper, tylko prawdziwe demony.

Rodzina państwa Pokropskich musi od kilku ostatnich dni przebywać w ośródku Caritasu. Małżeństwo i czwórka ich dzieci nie ma zamiaru wracać do nawiedzonego miejsca. „Gazeta Działdowska” podaje, że w domu doszło do zjawisk paranormalnych.

Problemy ze złym demonem zaczęły się… po zakupie używanej wersalki.

Wszystko zaczęło się od tej cholernej wersaliki. Kupiliśmy ją za 100 złotych od znajomej. Pierwsza noc minęła spokojnie, ale na drugi dzień wieczorem usłyszeliśmy pukanie do drzwi wejściowych. Otworzyłam ale nikogo nie było. A w nocy zaczęły spadać rzeczy z regałów – opowiedziała w rozmowie z „Faktem” rozstrzęsiona pani Krystyna.

ZOBACZ TAKŻE: Chciał nagrać ducha. To co zobaczył było o wiele gorsze. 

Początkowo rodzina nie reagowała na spadające rzeczy i huk. Jednak z każdym kolejnym dniem nic się nie zmieniało. Gdy po kuchni zaczęły latać noże, natomiast z sufitu kapała woda (zdaniem pani Krystyny dach jest szczelny) małżeństwo zdecydowało się na pomoc duchownego. Nic to jednak nie dało. Przedmioty dalej się unosiły.

Rodzina postanowiła nie odpuszczać demonowi i poprosili, żeby ksiądz jeszcze raz interweniował. Tym razem sam się przeraził zjawiskiem, z jakim miał do czynienia.

ZOBACZ TAKŻE: Królowa Szwecji mówi na poważnie. Mieszkam z…duchami

Gdy po wspólnej modlitwie ksiądz usiadł uderzyła go kłódka, a później poleciały w jego stronę klocki. Uciekł w popłochu. Gdy chwilę potem zobaczyłem w przedpokoju nóż, który wcześniej leżał na stole w kuchni uciekliśmy do teściów – mówi nam głowa rodziny, pan Kazimierz.

Nawet egzorcysta nie pomógł

Potem sprawy przybrał dalszy obrót. Państwo Pokropscy skorzystali z pomocy egzorcysty. Po jego radzie wyrzucili wersalkę, jednak to również nic nie pomogło. Wówczas rodzina zdecydowała się opuścić swój dom zabierając dobytek wśród lewitujących przedmiotów.

Sąsiedzi Pokropskich w nocy widzieli światło, mimo braku lokatorów. Swoją teorię na temat dziwnych zjawisk ma jeden z najbliżej mieszkających mężczyzn. Według pana Andrzeja to wracający z zaświatów członkowie rodu Sternów. Zostali wymordowani przez Sowietów, a mieszkali w poniemieckim domu Pokropskich jeszcze przed wojną.

Ze względu na obecność złych mocy rodzina nie ma zamiaru wracać do swojego mieszkania.

 

Czy UFO istnieje naprawdę? Wstrząsające relacje świadków [ZOBACZ!]

Naukowcy otworzyli grób Jezusa - tak wygląda [ZDJĘCIA]

Źródło: gazeta.pl , fakt.pl

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również