UDOSTĘPNIJ

Jak podaje portal rp.pl, parlamentarzysta PSL Jan Bury mógł użyć policji do walki politycznej poprzez wydawanie poleceń wicekomendantowi głównemu Mirosławowi Schosslerowi i działanie jak tajny informator. 

Do takich wieści dotarli pracownicy RMF. Chodzi o aferę podkarpacką. To właśnie wtedy  władzę w sejmiku wojewódzkim stracił sojusz PO-PSL na rzecz Prawa i Sprawiedliwości oraz miejscowych prawicowców. Wszystko przez to, że poparcia dotychczasowej koalicji nie udzielili dwaj radni: Lucjan Kuźniar oraz Jan Burek. Panowie nie opuścili jednak władz województwa, znaleźli się bowiem w zarządzie.

Dziennikarze RMF sugerują, że poseł PSL miał użyć policji, aby próbować zemścić się na byłym politycznym partnerze. Miał dzwonić do wiceszefa KGP, dawnego kolegi ze studiów z Podkarpacia. Według informacji RMF, parlamentarzysta miał proponować, by wiceszef KGP „znalazł coś” na jego byłego partyjnego kolegę Kuźniara. ‚

Następnie, poseł miał dostarczyć policjantowi niewygodnych informacji na temat nieprawidłowości  w rodzinnej firmie Kuźniara. Informacje zostały przekazane wiceszefowi CBŚ, przez co instytucja rozpoczęła działania przeciwko firmie. Według policji, poseł powinien złożyć formalne zawiadomienie, a nie zachowywać się jak tajny informator.

czytaj więcej: http://www.rp.pl/artykul/16,1198898-Posel-PSL-wykorzystal-policje-.html