UDOSTĘPNIJ

Ta ustawa to rewolucja, o jakiej marzy cała lewica. Prawo i Sprawiedliwość w ten sposób chce uchronić przed cierpieniem niewinnych.

To może być prawdziwa rewolucja, nikt się nie spodziewał, że to PiS wyjdzie z inicjatywą. Do Sejmu właśnie wpłynął wniosek o nowelizacje ustawy o ochronie zwierząt. Dotknie to wielu przedsiębiorców, którzy trudnią się hodowlą, ale również osoby prywatne.

Nowelizacja przewiduje, że zakazany ma być chów i hodowla na futra lisa pospolitego, polarnego, norki amerykańskiej, tchórza, jenota oraz nutrii. Z restrykcji wyłączono jedynie hodowlę królika. Ten pomysł to zwieńczenie starań środowisk lewicowych i ludzi skupionych wokół obrońców zwierząt.

W dzisiejszych czasach skazywanie na cierpienie wyłącznie z powodu modowych fanaberii jest barbarzyństwem. Zwierzęta, które w warunkach naturalnych są drapieżnikami występującymi na dużych przestrzeniach, w hodowli całe życie spędzają w ciasnych klatkach, uniemożliwiających ich naturalne zachowania. Cała procedura uboju takich zwierząt jest niehumanitarna. Norki uśmiercane są poprzez zagazowanie, a lisy poprzez porażenie prądem – mówi adwokat Katarzyna Topczewska.

Spuścić psy z łańcuchów

Producenci futer muszą się przygotować na bardzo mocne uderzenie. Mimo że jest to branża, która w Polsce jest istotna i daje pracę wielu osobom, to planowane restrykcje, mogą zaważyć o dalszej intratności tego biznesu. Posłowie PiS wezmą się także za powszechny na wsiach obraz psa, który jest przetrzymywany na łańcuchu. Ma go zastąpić kojec dostosowany do rozmiarów zwierzęcia. Jeżeli będzie się on znajdować na terenie prywatnym właściciel będzie zobowiązany do zapewnienia zwierzęciu ocieplonej budy lub innego pomieszczenia chroniącego przed warunkami atmosferycznymi. Psy mają także podlegać obowiązkowemu oznakowaniu, którego koszt pokryje ich właściciel.

Koniec cyrku w cyrku

Te zmiany dotyczyć będą także zwierząt w cyrkach. Nowelizacja zakłada zakaz jakichkolwiek występów cyrkowych z udziałem zwierząt. Jak podkreśla Topczewska, nie jest to naturalne zachowanie zwierząt, a tresura, bardzo często jest brutalna i stresująca.

Nauka sztuczek cyrkowych nie leży w naturze dzikich zwierząt. Złamanie ich psychiki wymaga często brutalnych metod tresury, w tym głodzenia. Zazwyczaj następuje to, kiedy zwierzęta są jeszcze młode. Podczas tresury wykorzystywane są haki, elektryczne pałki, pejcze, które mogą poważnie narażać zdrowie, a czasem nawet życie zwierząt – podkreśla mecenas.

Źródło rp.pl

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również