UDOSTĘPNIJ
fot. flickr.com

Reforma sądownictwa przygotowana przez rządzący PiS wchodzi w życie. Nie bez problemów, bo prezydent zawetował dwie z trzech ustaw przegłosowanych przez parlament. Ta trzecia jednak daje Zbigniewowi Ziobrze duże uprawnienia, z których już korzysta.

Zgodnie z ustawą o Sądach Powszechnych, która weszła w życie z początkiem września, Minister Sprawiedliwości ma prawo odwołać wszystkich prezesów i wiceprezesów sądów powszechnych bez podania przyczyny. Na ich miejsce Ziobro może powołać, kogo chce. Ten przepis jest przejściowy i pozostaje w mocy tylko przez pół roku.

Dotychczas, by powołać nowego prezesa lub wiceprezesa sądu, minister musiał zasięgnąć opinii samorządu sędziowskiego. Jeśli ta była negatywna, szef resortu sprawiedliwości mógł się odwołać do Krajowej Rady Sądownictwa. Decyzja KRS była wiążąca, jeśli więc podzielono negatywną opinię Samorządu – minister nie mógł nic zrobić.

Nowe prawo dotknęło na samym początku trzech wiceprezesów Sądu Okręgowego w Warszawie. To największy sąd w Polsce. Ziobro, zgodnie z uprawnieniami, jakie daje mu ustawa, nie podał przyczyny swojej decyzji.

Ustawa o sądach powszechnych jest jedyną z trzech ustaw reformujących system sądownictwa w Polsce, która została podpisana przez prezydenta. Pozostałe dwie – o Sądzie Najwyższym i o Krajowej Radzie Sądownictwa – Andrzej Duda zawetował.

Teraz administracja prezydenta i jego doradcy pracują nad własną propozycją reformy. Ma ona być rozpatrywana na pierwszych posiedzeniach sejmu po wakacjach.

Jakie wykształcenie ma Beata Szydło? Nie do wiary! Czego uczyli się nasi politycy

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również