UDOSTĘPNIJ

Znowu nadchodzi! Do Polski przybywa okropna plaga, której ciężko się pozbyć niezależnie od higieny każdego z nas. Najpierw zaczyna się od swędzenia, ale później jest jeszcze gorzej.

Niestety nie ma przeciw tej chorobie skutecznej ochrony. Wszawica jest zakaźna i wywołują ją wszy ludzkie. Wprawne oko z łatwością je rozpozna. Wielkość dorosłego owada nie przekracza 5 minimetrów. Samice każdego dnia składają od 5 do 10 białych jaj, które są zwane gnidami. Rozmiarami przypominają główkę od szpilki lub kawałki sezamu.

Zarazić się można wszędzie

Następnie w ciągu 4 – 14 dni z jaj wylęgają się larwy, które przekształcają się w dorosłe osobniki. Wszy te pasożytują tylko na owłosionej części skóry i żywią się krwią człowieka. Najczęściej można je spotkać na włosach na głowie. W miejscu ugryzienia przez owada powstaje stan zapalny skóry, który powoduje uczucie silnego swędzenia. Okres przenoszenia trwa tak długo, jak długo żyją wszy lub ich jaja.

Zarazić nimi można się wszędzie. Wystarczy tylko kontakt z zarażoną osobą poprzez przytulanie lub dotknięcie jej włosów, a także przez używanie tych samych przyrządów do pielęgnacji włosów, czapek, ręczników czy pościeli. Najłatwiej jest zarazić się wszawicą tam, gdzie jest dużo ludzi, m.in. w szkole czy przedszkolu albo w komunikacji miejskiej. Problem ten dotyczy wszystkich, niezależnie od stanu naszej higieny.

Objawy choroby

Zaczyna się od swędzenia głowy. Jeżeli często się drapiemy, warto poprosić kogoś, aby spojrzał nam na głowę i poszukał jajeczek. Wszy najczęściej występują za uszami i na potylicy. Jeżeli rozpoznaliśmy je, to należy udać się do lekarza po poradę. Leki zwalczające wszy są dostępne w każdej aptece. Bielizna i pościel powinny być wyprane w gorącej wodzie. Należy także sprawdzić skórę głowy wszystkich członków rodziny.

Źródło: twojezdrowie.rmf24.pl

 

11 straszliwych chorób, w których istnienie nie uwierzysz


Nie chcesz mieć raka? Nie jedz TYCH rzeczy!

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również