UDOSTĘPNIJ

Parafrazując pewne dobrze znane przysłowie, rzec by można, że ?w zatrutym systemie nie może istnieć zdrowe państwo?.  Tej przenajświętszej prawdy nie wzięły sobie niestety do serca pseudo-elity kształtujące rzeczywistość po smutnych wydarzeniach zwanych gdzie nie gdzie ?transformacją?. To właśnie przez wspomnianą grupę amatorów grubej kreski, sytuacja w naszej ojczyźnie od 25 lat skłania co raz to nowe pokolenia do emigracji bądź bezsilnego załamywania rąk. A źródłem dzięki któremu polityczno- korupcyjne byty mają prawo bytu jest wszechobecny, tytułowy – postkomunizm.

To właśnie ON sprawia, że 90 letnia weteranka Powstania Warszawskiego żyje na skraju nędzy, w socjalnym mieszkaniu, a kulejący staruszek ? były żołnierz AK musi grać na harmonii w metrze by zarobić na leki niezbędne do życia. Dzieje się to w tym samym czasie, gdy opływające w dostatki ważne persony komunistycznej nomenklatury żyją bezkarnie za pieniądze ludzi do których kazali strzelać. A członkowie i współpracownicy Służby Bezpieczeństwa wprawieni w torturach i donosach żyją nie dość że nie rozliczeni za przestępstwa, na wysokich emeryturach, to na domiar złego stają się moralnymi autorytetami pełniącymi wysokie nieraz stanowiska.

To właśnie dzięki postkomunie biznes jest w Polsce w tak wielkim stopniu opanowany przez układy, kolesiostwo i korupcję,  a otwarcie własnego wciąż graniczy z cudem o czym przekonać się mogli chociażby widzowie opartego na faktach ?Układu zamkniętego?.  Ów rak tkanki państwowej poprzez uwłaszczenie PRL-owskich elit doprowadził także do sytuacji, w której zarabianie ogromnych pieniędzy w kraju równa się bardzo często współpracy z zakorzenioną w poprzednim systemie mafią.

Postkomunizm w końcu, broni co sił w lewackich płucach nazw ulic Karola Marksa i pomników na cześć Armii Czerwonej. A na wieść o tym, że istnieją ludzie głęboko wierzący w możliwość wyrwania Polski z brudnej beznadziei , krzyczy poprzez swych czerwonych popleczników: ?faszyzm nadciąga!?organizując debaty mające zatrzymać to urojone zjawisko.

Jako patrzące z nadzieją w przyszłość  młode pokolenie musimy nieustępliwie pamiętać o przeszłości. Musimy także patrząc na trud poprzednich pokoleń, zmiany w Polsce zacząć od korzeni. By wbrew lewackiemu hasłu ?historia dla historyków? umieć wyciągać wnioski z błędów niegdyś popełnionych. Tego bowiem twardego spojrzenia wstecz niezwykle boi się dzisiejszy establishment medialno-polityczno-biznesowy unurzany po szyję w układach z elitą którą ?obalono? 4 czerwca 1989 roku. Boi się ponieważ wie, że przyniesie ono nieuniknione rozliczenie win, lustrację i bezapelacyjne wyroki skazujące za zbrodnie popełnione przeciwko Narodowi Polskiemu. A wtedy mizernie budowany ?układ? rozpadnie się jak domek z kart grzebiąc w swoich gruzach być może samego ?króla? czy ?królową? i rozpętując tym samym krwawą wojnę na zbierane od lat haki. Ale do tego medialne ?asy? za wszelką cenę nie dopuszczą.