UDOSTĘPNIJ

Lucy MacAuley znana w amerykańskim środowisku feministycznym działaczka boleśnie rozczarowała się swoich tureckim chłopakiem. Mężczyzna miał stosować wobec niej przemoc psychiczną i fizyczną.

Lucy, mówiąca o sobie jako „radykalnej aktywistce”, poznała swojego chłopaka w Turcji, w Antalii, gdy razem protestowali przeciwko spotkaniu G20 w 2015 roku. Po powrocie do USA miała utrzymywać z nim ożywiony kontakt. W końcu zdecydowała się, że zamieszka z nim w jego domu.

Początkowo nie działo się nic, co mogłoby ją niepokoić. Co prawda kochanek cały czas miał chodzić pijany, zwiedzali jednak oni Turcję i świetnie się bawili.

Poznałam go w listopadzie, kiedy byłam w Turcji, aby pisać o oporze wobec zjazdu G20 w Antalii, w Turcji. Po tym, jak wróciłam do Stanów codziennie rozmawialiśmy. Był kochany i czarujący, tak wtedy myślałam. Zaoferował mi uśmiech, ujmującą dobroć i inteligentną rozmowę – pisze na swoim blogu aktywistka.

Wszystko zmieniło się po paru tygodniach. Mężczyzna zaczął gwałcić i ingerować w życie prywatne życie Amerykanki. Miał też rzucać jej w twarz ostrymi przedmiotami.

Przemoc domowa, to coś o czym myślałam, że nigdy mi się nie przydarzy. Jednak mizoginia i patriarchat wgryzł się głęboko w Turcję i znalazłam się w złej sytuacji. Sprawy szybko się posypały. Jego niepewność i dziecinność bardzo się uwidoczniły. W ciągu kilku tygodni byłam agresywnie popychana, zakazywano mi swobodnego opuszczania domu i notorycznie uciszano. Jeśli i tak się odzywałam wybuchał gniewem. Znosiłam groźby przypalenia papierosem[…]. Musiałam kucać aby uniknąć ostrych przedmiotów rzuconych w kierunku mojej twarzy. Wylał mi w złości wodę na głowę[…] – relacjonuje MacAuley.

źródło: lucymacauley.wordpress.com

 

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również