UDOSTĘPNIJ
fot. facebook

Do nieprzyjemnej wymiany zdań doszło między posłanką Nowoczesnej a wicemarszałkiem z PiS w programie ,,Kawa na ławę” na antenie TVN24. Choć dyskusja dotyczyła pozornie poważnego tematu, to jej poziom pozostawiał wiele do życzenia.

Temat dotyczył wniosku PO o konstruktywne wotum nieufności dla rządu Beaty Szydło. Członkowie Nowoczesnej nie kryją, że pomysł nie przypadł im do gustu. Joanna Scheuring-Wielgus stwierdziła, że lepszym pomysłem byłoby zgłoszenie jako kandydata na premiera Jarosława Kaczyńskiego. Na te słowa kąśliwie odpowiedział jej Joachim Brudziński.

To niezwykle inspirujące, jak wiele pomysłów ma pani poseł – powiedział oraz nazwał dotychczasowe działania opozycji ,,ciamajdanem”. To rozwścieczyło posłankę Nowoczesnej.

Niech pan nie nazywa naszego protestu „ciamajdanem”, bo ja zacznę nazywać pana Bredziński! – odpowiedziała. Wicemarszałek zakończył wymianę zdań stwierdzeniem, że Joanna Scheuring-Wielgus nie jest w stanie go obrazić, a najwyżej ,,skutecznie rozbawić”.

5 KOMENTARZY

  1. No proszę.Kto by pomyślał.PiSior na poziomie,który inteligentnie zgasił panią poseł.
    Mógł wszak odpowiedzieć,że zacznie ją nazywać „Schleswig-Holstein.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ