UDOSTĘPNIJ
Fot. Kremlin - Pixabay (Jai79)

Jak wiadomo, budowa gazociągu Nord Stream II jest bardzo niekorzystną dla Polski inwestycją, na której nasz kraj znacząco straci. Jego powstanie poparła jednak po cichu Komisja Europejska, co w ogóle nie jest dla nas dobrą prognozą na przyszłość.

Powstający Nord Stream II będzie łączył Rosję oraz Niemcy omijając Polskę. Jest on już częściowo gotowy – jedna nitka istnieje, uruchomienie drugiej planowane jest na 2020 rok. Jako że Polska najwięcej gazu sprowadza właśnie z Rosji, a teraz Władimir Putin będzie mógł ograniczyć te dostawy, kraj znajduje się w kryzysowym położeniu.

Chociaż Polska otwarcie sprzeciwia się budowie gazociągu, co pokazała także polska komisarz w strukturach europejskich Elżbieta Bieńkowska, Komisja Europejska poparła pomysł Putina. Zadecydowała także, że unijne przepisy nie będą miały zastosowania wobec morskich części Nord Stream II. Oznacza to więc, że Polska nie będzie miała żadnego prawa do transportowanego gazu.

Polski rząd próbuje jakoś zaradzić tej kryzysowej sytuacji. Politycy podpisali już nawet wstępne porozumienie z Danią, które zapewnić ma nam dostawy gazu z Norwegii dzięki budowie Baltic Pipe. Wiceminister spraw zagranicznych Konrad Szymański stwierdził jednak, że Polska „w tej sprawie musi liczyć sami na siebie”.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również