UDOSTĘPNIJ
Fot. wikimedia.com

Regały polskiej sieci supermarketów wieją większą pustką niż półki sklepów za PRL-u. Powodem takiego stanu rzeczy są finansowe problemy firmy, które doprowadziły do częściowego wstrzymania dostaw. Wszystko wskazuje na to, że sieć dyskontów znalazła się na równi pochyłej…

Małpka Express przechodzi przez spore trudności organizacyjne. W sklepach brakuje towaru, co wpłynęło na lawinowy odpływ klientów, którzy mając do wyboru lepiej zaopatrzone konkurencyjne dyskonty przestali przychodzić do sklepów Małpki.

Coraz bardziej zaniepokojeni sytuacją firmy są pracownicy sieci supermarketów, którzy dostrzegają w jak opłakanym położeniu znalazł się ich pracodawca i obawiają się gniewu klientów.

– Wstrzymane dostawy są, to już trwa od dłuższego czasu. Dzisiaj nam przywieźli papierosy, ale z innymi towarami jest marnie. Najgorzej jest z napojami. Podobno jest nowy właściciel i niedługo wszystko wróci do normy, ale nic nie wiemy. Najtrudniej będzie odbudować zaufanie klientów, bo większość wychodzi, widząc puste półki – mówi jedna z ekspedientek.

Oficjalnie w firmie trwa restrukturyzacja, a efekty działań naprawczych mają być widoczne już za kilka tygodni. Wtedy mają powrócić regularne dostawy.

– Nowy zarząd intensywnie pracuje nad planem naprawczym dla sieci, stopniowo realizując proces restrukturyzacji. W tym tygodniu po raz pierwszy od ponad dwóch miesięcy zanotowaliśmy poprawę obrotów – tłumaczy Roman Baron, dyrektor operacyjny Małpki.

Sytuacja, w której znalazła się Małpka Express do złudzenia przypomina tę, która miała miejsce w sieci Alma. Tam również kłopoty zaczęły się od nieregularnych dostaw. Kilka miesięcy później delikatesy ogłosiły upadłość.

Źródło: wp.pl

Gdzie żyje się taniej: w Polsce czy na Białorusi? PIORUNUJĄCA różnica!

Te rzeczy NAJBEZPIECZNIEJ jeść!

 

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również