UDOSTĘPNIJ

Wielka Brytania stanęła w obliczu poważnego kryzysu. Może on poważnie zachwiać sytuacją na arenie międzynarodowej, choćby przez trwające negocjacje z Unią Europejską. Wszystko wskazuje na to, że w Zjednoczonym Królestwie dochodzi lub już doszło do puczu.

Od dłuższego czasu o trudnej sytuacji brytyjskiego rządu informują lokalne media. Theresa May jest oskarżana o nieumiejętne prowadzenie negocjacji z UE oraz brak stabilności jej rządu.

W rządzącej obecnie Partii Konserwatywnej narasta sprzeciw wobec jej działań. Jak się okazuje – już 40 posłów partii wyraziło gotowość podpisania listu, w którym podkreśla się brak zaufania do liderki ugrupowania. Oznacza to, że brakuje już tylko 8 osób, by móc rozpocząć procedurę zmiany lidera partii.

Powolny rozpad rządu

Niechęć do przywództwa May wiąże się z niestabilnością jej rządu. Niedawno dwóch członków Rady Ministrów – minister obrony Michael Fallon i rozwoju międzynarodowego Priti Patel – było zmuszonych do dymisji. Kolejnych dwóch spotyka się z narastającą krytyką i ciągłym nawoływaniem do dymisji. To wicepremier Damian Green i szef resortu dyplomacji Boris Johnson.

Równocześnie zarówno przeciwnicy polityczni, jak i niechętni premier członkowie jej partii obawiają się o negocjacje w związku z Brexitem.

– Ciągła niepewność co do rządowego podejścia do Brexitu jest w tym momencie największym ryzykiem dla naszego kraju. Premier musi zakończyć to zamieszanie, sprzeciwić się ekstremistom w jej rządzie dopuszczającym brak porozumienia i poprzeć wizję Brexitu, który przede wszystkim skupi się na zachowaniu miejsc pracy – stwierdził lider laburzystów Jeremy Corbyn.

Theresa May „zakładnikiem”

Równocześnie w rządzie May są radykalni eurosceptycy, którzy przekonują ją do większej stanowczości w postępowaniu z Unią Europejską. Część mediów sugeruje, że w czasie, kiedy mniej radykalni przedstawiciele partii szykują przewrót w ugrupowaniu, do „miękkiego puczu” już doszło.

Mieli go dokonać dwaj ministrowie rządu – najwięksi zwolennicy Brexitu. Wspomniany wcześniej, mocno krytykowany Johnson, a także minister środowiska Michael Gove. Napisali oni swego czasu do Theresy May list, w którym pouczali ją, jak ma postępować w negocjacjach z Unią Europejską. Podkreślili w nim, że premier Zjednoczonego Królestwa powinna być bardziej stanowcza.

Jak twierdzi brytyjski konserwatywny tabloid „Mail of Sunday” to oni odpowiadają za „miękki pucz”. May ma zaś być „ich zakładniczką na Downing Street”.

Źródło: rmf24.pl

Elżbieta II unikała płacenia podatków? Ta afera już TRZĘSIE światem!


Jak Tusk radzi sobie w Brukseli? Internauci nie zostawiają na nim suchej nitki! [MEMY]

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również