UDOSTĘPNIJ

Okres III RP, czyli już 25 lat wolnej Polski został naznaczony wieloma aferami z udziałem władzy. Tak to już jest, kiedy aktorami życia politycznego stają się osoby, które nie miały czasu wcześniej nauczyć się funkcjonowania w ramach demokratycznej rzeczywistości politycznej, mieszkają w państwach młodej demokracji. Nie jest od tych afer wolna ani prawica, ani lewica. Jako politolog jestem w stanie przyjąć do wiadomości, że na wykształcenie się elit politycznych godnych zaufania potrzeba czasu, dlatego też,w przeciwieństwie do mediów głównego nurtu, nie jestem jakoś specjalnie poruszony obecną aferą podsłuchową ? ot, po prostu, afery wszędzie się zdarzają, nawet na Zachodzie. A że Polska jeszcze Zachodem nie jest i mamy taki naród i takie elity jakie mamy, to tych afer u nas jest po prostu więcej.

Porusza mnie zgoła co innego ? ton, w jakim o całej aferze wypowiada się opozycja, zwłaszcza ta prawicowa w osobie Jarosława Kaczyńskiego i jego partii.
Kto jak kto, ale ugrupowanie, które w latach 2005 ? 2007 stworzyło państwo niemalże policyjne, nie ma prawa ganić obozu rządzącego za jakiekolwiek nieprawidłowości związane z funkcjonowaniem aparatu przymusu.

By nie być gołosłownym, przypomnę tylko afery z udziałem Beaty Sawickiej, Weroniki Marczuk i Jolanty Kwaśniewskiej.
Afera numer 1. Funkcjonariusz Centralnego Biura Antykorupcyjnego, obecnie poseł PIS ? Tomasz Kaczmarek, wtedy szerzej znany jako Agent Tomek uwodzi posłankę konkurencyjnego Wobec Prawa i Sprawiedliwości ugrupowania, Beatę Sawicką. Oczarowana urokiem przystojnego agenta kobieta będąc pod jego silnym emocjonalnym wpływem, przyjmuje korzyść majątkową za co zostaje zatrzymana.

Chapeau bas! Uzależnić kogoś emocjonalnie od siebie, zmusić do wzięcia łapówki, by potem aresztować tę osobę za to, że tę łapówkę wzięła. Tak wyglądało działanie CBA na rozkaz PISu.

Dalej, Weronika Marczuk, celebry tka, była żona Cezarego Pazury, jurorka ?You Can Dance?. Łakomy kąsek dla ówczesnej włazy. Schemat ten sam ? flirt, romans, propozycja łapówki, tym razem w zamian za pomoc w ustawieniu planowanej prywatyzacji jednego z wydawnictw.

Potem próba wrobienia żony byłego lewicowego prezydenta w aferę związaną z rzekomym kupnem ich wilii przez podstawioną osobę.

Aha, do tego dochodzi jeszcze doktor Mirosław G., przez którego nikt nigdy więcej życia pozbawiony miał nie być. Jak się poźniej okazało, nikt nie był nigdy życia przez tego pana pozbawiony. Efekt – spadek liczby przeszczepów wskutek braku społecznego zaufania do lekarzy po tej aferze.

To są afery związane z CBA, a do tego pochodzi jeszcze, o ironio, afera taśmowa. Nie pamiętacie? Większość już nie pamięta. W skrócie chodziło o to, że Wojciech Mojzesowicz i Adam Lipiński z PIS namawiali posłankę Renatę Beger, by wraz z innymi posłami Samoobrony przeszła do PIS w zamian za uzyskanie wysokich stanowisk politycznych.

Czy po przypomnieniu czegoś takiego posłowie PIS mieliby czelność prawić premierowi morały i żądać jego dymisji? Pewnie tak. Oni wstydu nie mają. Czy Jarosław Kaczyński na miejscu Donalda Tuska podałby się do dymisji? Z pewnością nie.

Czy ja bronię PO? Nie, przecież reprezentuję zupełnie inną opcję polityczną. Widzę jednak, że przedterminowe wybory są realne, a nie może być większej katastrofy,niż powrót PIS do władzy. W związku z tym mam tylko nadzieję, że Polacy w porę przypomną sobie, czym była IV RP i z jaką ulgą odetchnęli, kiedy odeszła. Oby nie okazało się znów, że Polacy nie wyciągają wniosków z historii ( i to tej najnowszej) i nie obudzili się w IV RP do potęgi czwartej.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również