UDOSTĘPNIJ
źródło: wikimedia.org/Piotr Waglowski

Niebawem w pobliżu Sejmu stanie wysoki na dwa metry płot. Ażurowe ogrodzenie jest, według polityków PiS, niezbędnym elementem bezpieczeństwa. Władza nie chce, by powtórzyła się sytuacja z grudnia 2016 roku, kiedy to policja ochraniała Sejm przed demonstrantami ustawiając wkoło barierki.

Plany budowy dwumetrowego płotu już istnieją, a pieniądze na jego postawienie są wpisane w budżet na 2017 rok. Według zapisów dotyczących ogrodzenia, to miałoby zostać postawione na murku, który już znajduje się od strony ulicy Wiejskiej. Koszt tego przedsięwzięcia to około 1 mln złotych.

Członkowie PiS przekonują, że taki płot jest niezbędny, by chronić Sejm. Co ciekawe, już w przeszłości podejmowano podobne próby. W 2016 roku politycy chcieli oddzielić Sejm od ulicy Wiejskiej antyrefleksyjnym szkłem. Odrzucono pomysł ze względów estetycznych.

Kiedy zmieniono zdanie i postanowiono później stawić tradycyjne ogrodzenie, zgody nie dał ówczesny konserwator zabytków. Obecny konserwator, Michał Krasucki, przekonał warszawski ratusz do swojej koncepcji. Według niej, ogrodzenie będzie ażurowe, wykonane z metalu i w stylu międzywojennym.

Pomysł postawienia ogrodzenia przy Sejmie nie podoba się jednak opozycji. Jej posłowie już krytykują, że partia rządząca chce za pomocą płotu odgrodzić się od obywateli.

pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również