UDOSTĘPNIJ

Legia Warszawa postanowiła wstąpić na wojenną ścieżkę z kibicami, przez których zamknięto stadion na mecz z Realem Madryt. Klub pozywa ich za potężne straty. Panowie chyba nigdy się nie wypłacą…

UEFA ukarała Legię drakońską karą. Przez wybryki na meczu z Borussią żaden kibic nie obejrzy na stadionie starcia z ubiegłorocznym zwycięzcą Ligi Mistrzów. Stołeczny klub powiedział dość i postanowił odbić sobie straty pozywając mężczyzn, którzy brali udział w zadymie.

Legia oblicza właśnie straty, aczkolwiek w grę wchodzą grube miliony, które klub mógłby zarobić gdyby nie kara UEFA. Chodzi o stratę w formie utraconych korzyści. Tę kolosalną kwotę mają zapłacić odpowiedzialni za to, że mecz rozegrany zostanie przy pustych trybunach.

Nie chodzi tylko o zadymę z użyciem gazu i bójkę ze stewardami. UEFA ukarała Legię również za rasistowskie okrzyki oraz odpalanie zakazanych rac.

– Według naszej analizy na gruncie polskiego prawa cywilnego jesteśmy w stanie pozwać ludzi, przez których utracimy potencjalne przychody. Do końca miesiąca powinniśmy mieć wszystkich zidentyfikowanych i mniej więcej wtedy znana też będzie ostateczna decyzja UEFA. Podliczymy straty, zakończymy identyfikację i zaczynamy pozywać – komentują władzę Legii.

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu o polityce i społeczeństwie:

 

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również