UDOSTĘPNIJ
fot. wikimedia / Katarzyna Czerwińska / Zorro2212 / flickr / Alek Olek

Komisja ds. Amber Gold została powołana ponad miesiąc temu, a jej przewodniczą została Małgorzata Wassermann. Teraz to właśnie ona ujawniła, kto może stanąć przed prowadzoną przez nią komisją. 

 – Przez trzy lata nikt nie stanął na drodze 9-krotnie karanemu Marcinowi P., który robił wszystko w świetle kamer – mówiła Wassermann.

Kilka tygodni temu Donald Tusk mówił, że komisja ds. Amber Gold powstała tylko po to, żeby ściągnąć go do Polski.

– Czytam komentarze i opinie i chyba jest w nich dużo prawdy, że komisja powstała po to, żeby ściągnąć mnie do Polski i podokuczać. Nie mam co do tego wątpliwości – mówił wtedy.  I faktycznie, Tusk będzie musiał wrócić do kraju przynajmniej na chwilę.

–  Nic na to nie poradzę, że działo się to za rządów Platformy Obywatelskiej, a premierem był Donald Tusk, a kontrolę nad urzędami sprawowali jego ministrowie. Nie jest moim celem ściągnięcie Donalda Tuska i mu dokuczenie, moim celem jest wyjaśnienie czegoś, co wydaje się w praktyce niemożliwe. – tłumaczyła przewodnicząca.

Poza premierem, przed komisją ds. Amber Gold powinni zdaniem Wassermann stanąć także m.in.: Michał Tusk (syn byłego premiera), Paweł Adamowicz (prezydent Gdańska),  b. minister finansów Jacek Rostowski, a także były szef NBP Marek Belka.

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu o polityce i społeczeństwie :


źródło: wprost

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również