UDOSTĘPNIJ
fot. Wikimedia

Fani ciężkiego rocka od wczoraj pozostają w szoku po wiadomości o samobójczej śmierci wokalisty Linkin Park, Chestera Benningtona. Internauci dostrzegli w zdarzeniu jeszcze jeden przerażający fakt.

Niemal dokładnie dwa miesiące temu w podobny sposób odszedł Chris Cornell, wokalista grupy Soundgarden. Fani zauważają, że muzyków łączyła ogromna przyjaźń.

Właśnie wczoraj Chris Cornell obchodziłby 53 urodziny. Zdaniem wielu osób zbieżność samobójczej śmierci wokalisty Linkin Park z tą datą nie może być przypadkowa.

Wielu fanów jest przekonanych, że właśnie dzień tak bardzo związany z niedawno zmarłym przyjacielem Chestera pchnął go do takiego czynu. Rodzina oraz wielbiciele muzyka nadal nie mogą uwierzyć w to, co się wczoraj stało.

 

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również