UDOSTĘPNIJ
fot. twitter

27-letnia Magda Żuk zmarła w kwietniu w egipskiej Hurghadzie. Okoliczności jej śmierci dotąd nie zostały w pełni wyjaśnione. Chociaż śledztwo trwa już wiele miesięcy, dotąd nie postawiono nikomu zarzutów. Prokuratura właśnie podjęła przełomową decyzję.

Prokuratura okręgowa w Jeleniej Górze zajmuje się sprawą śmierci Magdaleny Żuk od maja. Teraz śledztwo powinno zostać zakończone, jednak rzecznik prasowy prokuratury Tomasz Czułowski podał w czwartek informację, że zostało ono przedłużone o kolejne 3 miesiące.

W toku śledztwa przesłuchano już ponad 100 świadków, w tym członków rodziny i partnera Magdy, a także współpasażerów samolotu, którym leciała do Egiptu. Przesłuchano też tych, którzy widzieli dziewczynę na lotnisku przed odlotem i turystów zamieszkujących z nią w hotelu w Hurghadzie.

Po przeprowadzonej najpierw w Egipcie, a potem w Polsce sekcji zwłok prokuratura oczekuje na uzupełnienie akt egipskich organów ścigania. Bez tego nie ma możliwości wykonania opinii sądowo-lekarskiej, a ta – jak podkreśla prokuratura – jest kluczowa dla wyjaśnienia sprawy.

Magda Żuk pojechała do Egiptu 25 kwietnia 2017 roku. Po dwóch dniach jej chłopak zaniepokoił się jej zachowaniem i rozpoczął działania, by ją ściągnąć z powrotem do Polski. Wysłał do Egiptu swojego znajomego, który miał wrócić z Magdą. Ten dotarł do szpitala, w którym dowiedział się, że Magda zmarła z powodu wypadnięcia przez okno.

ZOBACZ TAKŻE:

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również