UDOSTĘPNIJ

W Rosji doszło do przełomowego, ostatecznego rozwiązania zagadki śmierci ostatniego cara i jego rodziny. Do tej pory nie było potwierdzenia co do autentyczności zwłok familii zamordowanej przez bolszewików. Brutalne zabójstwo było najważniejszym dla Rosji mordem stulecia. 

Car Mikołaj II, jego żona i dzieci zostali zamordowani przez bolszewików w 1918 roku. Leninowi zależało, by sprawa nigdy nie wyszła na jaw, ponieważ nawet on bał się międzynarodowego potępienia w związku z zabójstwem cara i jego rodziny. Zwłoki poćwiartowano, zalano kwasem siarkowym, spalono i wrzucono do studni w nieczynnej kopalni koło Jekaterynburga.

Badanie tajemnicy śmierci rodziny i poszukiwanie zwłok było w czasach Związku Radzieckiego zabronione, aczkolwiek amatorzy próbowali na własną rękę rozwikłać zagadkę. Udało im się znaleźć kości w starej studni. Problem polegał jednak na tym, że ich nieprofesjonalne badania jedynie utrudniły pracę genetykom i archeologom, którzy później zajęli się tematem.

W 1991 roku zaczęły się pierwsze badania genetyczne. Na odkryciu tajemnicy zależało przede wszystkim prawosławnej Cerkwi, która do teraz nie uznawała autentyczności zwłok. Zainteresowani byli również potomkowie Romanowów. Naukowcom udało się rozwikłać zagadkę i potwierdzić, że odnalezione szczątki należą do cara i jego rodziny. W tym celu odczytali ich DNA oraz porównali je z DNA z próbek krwi pobranych z munduru dziadka cara, czyli Aleksandra II zamordowanego w 1881 roku. To koniec śledztwa, które zajęło niemal sto lat.

Polub fanpage jedynego bezstronnego portalu informacyjnego

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas
UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułNowak nie będzie już Polakiem?! Został obywatelem naszego sąsiada
Następny artykułPrzerażające klauny są już pod polską granicą
Wiadomości Pikio

Starannie wyselekcjonowane wiadomości z Polski i ze świata. Podajemy tylko informacje, a opinie pozostawiamy Czytelnikom. Przedstawiamy wiadomości bez cenzury i bez linii redakcyjnej.

Zobacz również