UDOSTĘPNIJ
fot. pixabay.com/flickr.com

Zmiany podatkowe forsowane przez PiS dzielą społeczeństwo. Wprowadzenie przez rząd jednolitego podatku może się przyczynić do kolejnej fali emigracji.

Od stycznia 2018 roku ma wejść w życie podatek jednolity. Według założeń będzie to jedna opłata dla państwa obejmująca składki na ubezpieczenie społeczne, zdrowotne oraz podatek dochodowy. Jej stawka ma być zależna od wynagrodzenia brutto, lub całości jednoosobowej mikrofirmy i wyniesie od mniej więcej 25% do 40% dla grupy tak zwanych „bogaczy”.

Według posła PiS Adama Abramowicza na tym rozwiązaniu skorzystają najbardziej osoby zarabiające poniżej 5000 zł miesięcznie, które mogą zyskać nawet do 500 złotych miesięcznie. Problem pojawia się w przypadku osób kwalifikujących się do grupy bogatych. Zalicza się do niej około pól miliona przedsiębiorców prowadzących jednoosobowe firmy. Dla nich podatki wzrosną.

Zdaniem obserwatorów program może przynieść więcej problemów niż korzyści, gdyż uderza głównie w osoby wykonujące zawody nie związane z lokalizacją na przykład: specjalistów od IT, stomatologów, tłumaczy a nawet blogerów internetowych. Według Cezarego Kazimierczaka, szefa Związku Przedsiębiorców i Pracodawców nowy podatek sprawi, że z Polski wyjedzie nawet pół miliona młodych osób, a zaufanie do rządu znacząco spadnie.

– Na pewno też przedsiębiorcy uruchomią owe mityczne 270 mld, które mają na kontach (uha, ha, ha) – to jedna z osi Planu Morawieckiego. Myślę, że po ostatnich wieściach zaczynają myśleć jak je wywieźć za granicę. To ostatecznie pogrąży jakiekolwiek zaufanie – nawet nie do tego rządu – do państwa polskiego w ogóle – powiedział Cezary Kaźmierczak.

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu o polityce i społeczeństwie :

wk źródło:natemat.pl

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również