UDOSTĘPNIJ
Fot. pixabay.com

Dramat w domu prezesa PiS. Fiona jest zazdrosna o inne kocice, których zapachem przesiąka Kaczyński. Czuje, że jej pozycja w sercu polityka jest zagrożona i przeżywa prawdziwą tragedię. Razem z nią cierpi również lider dobrej zmiany. Stara się jej pomóc, ale nie wie jak. Ekspert uspokaja, że w tej sytuacji atak to naturalne odreagowanie.

Ciężkie czasy nastały dla prezesa PiS. Nie dość, że w pracy ciągle coś jest nie tak, to nawet po powrocie do domu nie ma chwili wytchnienia. Fionę, kociczkę Kaczyńskiego dopadł właśnie poważny kryzys, a właściciel musi sobie radzić z jej wybuchami nastrojów.

Nie tak dawno cały świat obiegły zdjęcia, na których uwieczniono, jak podczas posiedzenia Sejmu w trakcie głosowania prezes był bardzo skupiony na lekturze atlasu kotów dzikich i domowych. Dziennikarze Fakt24 dotarli jednak do źródła, które poinformowało, że Kaczyński w tej lekturze szukał sposobu, by pomóc swojej kociczce.

– Chciał się dowiedzieć od jakiej rasy może pochodzić i jak sobie z nią radzić. Prezes ma obawy, że w końcu zrobi sobie krzywdę – powiedział informator redaktorom Fakt24.

ZOBACZ TAKŻE: Kosmiczna, niemożliwa kwota. Kaczyński rozbił bank sprzedając „Atlas Kotów”

W tej sytuacji atak to naturalne odreagowanie

Okazuje się, że Fiona to kociczka z temperamentem, przez który swoim zachowaniem bardziej przypomina psa. Podobno kotka świetnie aportuje, a ostatnio zaczęła strasznie popisywać się przed gośćmi. Jarosław Kaczyński nie raz przyłapany został przez obiektywy na tym, jak dokarmiał obce koty. A zazdrość doprowadza jego ukochaną do istnego szaleństwa. Krąży pogłoska, że ten kot, który zachowuje się jak pies, jest również cięty jak osa, a już szczególnie na taką jedną rudą kocią sąsiadkę.

– Chodzi o hierarchię oraz poczucie zagrożenia własnego terenu. Jeżeli prezes dokarmia inne zwierzęta, to wraca przesiąknięty ich zapachem. Koty mają natomiast specjalny narząd Jacobsona, którym pobierają cząsteczki zapachowe. Dzięki niemu Fiona wie, że jej opiekun miał styczność z innymi kotami. To może budzić jej agresję, którą wyładuje na sprzętach czy samym Jarosławie Kaczyńskim. Fiona boi się, że inny kot może zająć jej miejsce lub wejść na jej teren. Przez to przeżywa dramat, a naturalnym odreagowaniem może być ucieczka lub atak – powiedziała redaktorom Fakt24 Sonia Maciuszek znana kocia behawiorystka z Krakowa.

ZOBACZ TAKŻE: HIT! Kaczyński ZABLOKOWAŁ zmianę prawa i zrugał Jakiego bo… usłyszał o swoim kocie! (FOTO)

Te MEMY najlepiej podsumowują 2 lata rządów PiS!


9 największych kompromitacji rządu PiS

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również