UDOSTĘPNIJ
fot. youtube.com/wRealu24.pl

Jeden z prowadzących Studio YaYo w wywiadzie skrytykował osoby, które zaprzeczają zamachowi w Smoleńsku. Zdaniem Makowskiego, film opisujący tragedię bardzo dobrze pokazuję co się stało 10 kwietnia 2010 roku.

Wczoraj w Teatrze Wielkim w Warszawie miała miejsce oficjalna premiera filmu „Smoleńsk” reżyserii Antoniego Krauzego. Na pokazie byli obecni miedzy innymi prezydent Andrzej Duda, premier Beata Szydło oraz Jarosław Kaczyński.

Po premierze wiele osób udzielało wywiadów , w których opisywali swoje przemyślenia po obejrzeniu produkcji. Jedną z nich był Ryszard Makowski, prowadzący Studio YaYo.

Według Makowskiego zamach w Smoleńsku jest pewny, jego zdaniem nie jest możliwe, aby samolot prezydencki mógł stracić skrzydło po uderzeniu z brzozą. Prowadzący stwierdził też, że każdy, kto chociaż trochę myśli wie, iż tragedia była spowodowana ingerencją osób trzecich. Oprócz tego chwalił film za przedstawienie historii na wysokim poziomie, bez uproszczeń i zbytecznej nachalności.

– Nie wierzyłem nigdy, że taki samolot może stracić skrzydło na brzozie. Musiały być jakieś inne przyczyny katastrofy i te przyczyny zostały pokazane w filmie […] W Smoleńsku był zamach, co wydaje mi się ewidentne od dawna. Jeśli ktoś ma 5 szarych komórek i nie stara się siebie oszukiwać, to wie, co się wydarzyło w Smoleńsku […] Zrobione to zostało (film „Smoleńsk” – red.) z bardzo dużą klasą, nie jakoś tak łopatologicznie, nie nachalnie i za to jestem wdzięczny Antoniemu Krauzemu – mówił Ryszard Makowski.

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu o polityce i społeczeństwie :

wk źródło: gazeta.pl

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również