UDOSTĘPNIJ
fot. wikimedia / European People's Party

Kilka tysięcy ludzi protestowało w sobotę na ulicach Budapesztu. Demonstranci domagają się zmian w prawie dotyczącym oświaty. Ta jest według nich w ciężkim stanie.

„Orban precz!”, „Oddajcie nam wolność nauczania”, „Zdrajcy!” – te słowa skandował tłum zebrany na placu Kossutha. Protestowali głównie nauczyciele, uczniowie i ich rodzice. Chcą, by władza cofnęła swoje zmiany systemu oświaty.

Zdaniem demonstrantów, nowy program, na którego nauczyciele nie mają wpływu, jest przesycony rządową ideologią, a szkołom odebrano jakąkolwiek autonomię w sprawach kształcenia.

Demonstrację w stolicy Węgier zorganizowały związki zawodowe nauczycieli. Podczas protestu ogłoszonych zostało 25 postulatów, które mają zostać spełnione przez rząd, by usprawnić system oświaty. Nauczyciele chcą między innymi ograniczenia programu i liczby przedmiotów czy przywrócenia obowiązku szkolnego do 18. roku życia.

Kontrowersyjne zmiany w oświacie, które wywołały sprzeciw społeczeństwa, pochodzą jeszcze z 2013 roku. Wtedy to gminy utraciły kompetencje w sprawie prowadzenia szkół na rzecz centralnej instytucji z siedzibą w stolicy. Od tego momentu autonomia placówek i ich personelu została mocno ograniczona.

Jak powiedziała Piroska Gallo, przewodnicząca związku nauczycieli PSZ, taki system jest „zły dla dzieci, nauczycieli, rodziców i całego kraju”. Jej zdaniem rząd „rujnuje system oświaty”.

Obserwuj Pikio.pl, by być na bieżąco:


źródło: rmf24.pl
pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również