UDOSTĘPNIJ

W środę po południu w największych miastach Polski odbyły się protesty studentów przeciwko obecnemu obozowi władzy. Wydarzenie nie zgromadziło jednak tylu młodych ludzi, ilu oczekiwali organizatorzy. 

Po godzinie 16.00 w największych miastach w Polsce tj. Warszawa, Lublin, Wrocław, Kraków, Katowice i innych odbyły się protesty studentów przeciwko działaniom rządu Prawa i Sprawiedliwości.

 –  Nie zgadzamy się na łamanie demokracji, a tak właśnie postępuje obecny rząd. Chcemy żyć w państwie, w którym przestrzegane są przepisy Konstytucji – powiedziała mediom jedna z organizatorek protestu w Warszawie.

Protestujący opracowali 14 postulatów, oprócz żądań wysuwanych pod adresem rządu w kontekście kryzysu sejmowego, domagają się m.in. by wzmóc walkę z dyskryminacją na tle rasowym i orientacji seksualnej.

Protesty jednak nie zgromadziły dużej liczby studentów. Największe zgromadzenie miało miejsce naturalnie w Warszawie gdzie zjawiło się ok. 500 osób. W innych miastach było to od kilkunastu do kilkudziesięciu osób.

W sieci pojawiły się również doniesienia świadczące o tym, że w niektórych miejscach zamiast studentów i młodych ludzie protestowali ludzie starsi, powiązani z Komitetem Obrony Demokracji.

bh

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również