UDOSTĘPNIJ
Fot. Wikimedia Commons (Aargambit - Radosław Czarnecki)

Kiedy prezydent Andrzej Duda po raz pierwszy wypowiedział się publicznie na temat proponowanej zmiany konstytucji, w polskiej polityce i mediach zawrzało. Podawał powody oraz argumenty, jednak niewiele osób było skłonne je przyjąć. Teraz jednak Duda zdecydował się ujawnić, dlaczego naprawdę chce nowej konstytucji, co nie spodoba się raczej Jarosławowi Kaczyńskiemu.

– Prezydent wybierany w wyborach powszechnych powinien mieć silniejszy mandat w sprawach dotyczących bezpieczeństwa i obrony państwa, jak i w sprawach polityki międzynarodowej – powiedział otwarcie Andrzej Duda, motywując tym swój pomysł zmian. Od razu uzasadnił także, dlaczego właściwie osoba na jego stanowisku powinna otrzymać większe uprawnienia.

– Gdy konstytucja była przyjmowana, nie byliśmy w NATO i w UE, nie dyskutowaliśmy m.in. na temat przyjęcia euro, jaki powinien być wpływ europejskiego prawa na polskie, czy prawo Traktatów ma mieć wyższość nad naszym, jaka ma być pozycja prezydenta i względem niego rządu, czy prezydent powinien być wybierany w wyborach powszechnych i mieć silny mandat, czy powinien być bardziej system kanclerski z głową państwa wybieraną przez Zgromadzenie Narodowe. Dzisiaj nie ma pełnej jasności w polskim ustroju i to są błędy – stwierdził stanowczo prezydent. Zapowiedział, że chce po prostu uniknąć „takich sytuacji jak spór kompetencyjny, który został rozpoczęty, gdy Donald Tusk był premierem i próbował odebrać kompetencje śp. prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu”.

Nie można dziwić się Andrzejowi Dudzie, że próbuje wzmocnić pozycję swojego stanowiska. Znacząca większość obywateli stwierdza bowiem w sondażach, że jest on politykiem, który nie podejmuje samodzielnych decyzji i wciąż jest sterowany. Internauci i media od razu stwierdzili więc uszczypliwie, że Jarosław Kaczyński nie ucieszy się z nowych pomysłów prezydenta. Nie wiadomo jednak oczywiście, czy w ogóle będą miały szansę wejść w życie. Są jednak chyba stanowczym impulsem i znakiem do tych, którzy wciąż nie wierzą w niezależność Andrzeja Dudy.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również