UDOSTĘPNIJ
źródło: wikimedia.org/Umpoznan, flickr.com

Podczas spotkania między taksówkarzami a władzami Poznania, do jakiego doszło w sobotę na Międzynarodowych Targach Poznańskich, Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania, zapowiedział walkę z kierowcami Ubera. Władze miasta oświadczyły też, że z kolei dla taksówkarzy przygotowanych zostanie szereg ułdogodnień.

Otwierającym spotkanie był zastępca prezydenta, Maciej Wudarski. Wiceprezydent Poznania podkreślił, że rozpatrzone zostały postulaty taksówkarzy, z którymi ci zwrócili się do władz. Wudarski oświadczył też, że część z nich udało się już przygotować do wdrożenia w życie.

Jednym z nich jest zezwolenie wydane taksówkarzom, które umożliwia im 15 minut darmowego i legalnego postoju na miejscach płatnego parkowania i tych przeznaczonych dla pojazdów dostawczych. Wiceprezydent podkreślił, że nie będzie żadnych liczników czasu, co jest wyrazem zaufania wobec taksówkarzy.

 – To jest pokazanie naszego zaufania do taksówkarzy. Nie będą mieli żadnych liczników czasu, ale wierzymy, że uczciwie będą tego przestrzegać – oświadczył Wudarski.

Taksówki z początkiem grudnia będą uprawnione także do korzystania w wyznaczonych miejscach z buspasów, po których dotąd jeździć mogły tylko autobusy. Jak podkreślił wiceszef Zarządu Dróg Miejskich, Tadeusz Nawalaniec, „miejsc takich będzie coraz więcej”. Specjalne miejsca postojowe dla taksówek powstaną też przy szpitalach.

Na spotkaniu poruszono też temat kierowców działających dla Ubera. W tej sprawie wypowiedział się sam prezydent miasta, Jacek Jaśkowiak, który zapowiedział, że w grudniu wszystkie samochody uberowców zostaną poddane kontroli. Podkreślił też, że będzie bronił „interesu taksówkarzy”, którzy w odróżnieniu od Ubera „płacą za pracę podatki”.

 – Skoro taksówkarze płacą podatki za swoją działalność, to nie możemy pozwalać na działanie w szarej strefie. Zamierzam bronić interesu taksówkarzy – oświadczył prezydent.

Polub fanpage jedynego bezstronnego portalu informacyjnego

źródło: gloswielkopolski.pl
pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również