UDOSTĘPNIJ

Już w czasie wyborów prezydenckich dało się zauważyć niechęć Emmanuela Macrona do polskich władz. Tym razem jednak otwarcie grozi Polsce.

Od dłuższego czasu przywódcy państw ,,starej Europy” nie kryją swojej niechęci do polskich firm, które konkurencyjnymi cenami podbijają ich rynki. Dotyczy to szczególnie branży transportowej.

Na narzekania europejskich przywódców w tej sprawie zareagowała nawet Komisja Europejska. Od dawana pojawiały się pogłoski, że jej przedstawiciele planują wprowadzić przepisy antydumpingowe, które narzucałyby obowiązkową płacę minimalną po trzech dniach pobytu w danym państwie. Dla polskich firm transportowych oznaczałoby to oczywiście wzrost kosztów, a co za tym idzie spadek konkurencyjności.

Teraz pomysł ten otwarcie poparł prezydent Francji. Warto zauważyć, że już w czasie kampanii wyborczej Macron straszył, że będzie się domagał unijnych sankcji wobec Polski za to, że firma Whirpool zdecydowała się przenieść produkcję z francuskiego Amiens w okolice Łodzi.

Prezydent Francji zagroził otwarcie już, że nie odpuści w sprawie „polskich przywilejów”, bo – jak przekonuje – polskie władze z pewnością nie rozwiążą tego problemu z własnej woli.

Mam nadzieję, że uda nam się zawrzeć ostrzejsze porozumienie, które pozwoli na zakończenie dumpingu socjalnego w Europie, i że zachowując szacunek dla specyfiki poszczególnych krajów, otworzymy drogę do budowy prawdziwie otwartego rynku pracy, opartego na zdolnościach i wartości pracownika. A nie na tym, że praca w niektórych krajach kosztuje mniej – mówił Emmanuel Macron w czasie swojej ostatniej wizyty w Holandii.


źródło: fakty.tvn24.pl

ZOBACZ TAKŻE 

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również