UDOSTĘPNIJ
źródło: wikimedia.org/KG PSP, Silar

Andrzej Duda odwiedził w poniedziałek Wrocław. Prezydent gościł tam w ramach 200-lecia Zakładu Narodowego im. Ossolińskich. By spotkać prezydenta, zebrały się całe tłumy jego sympatyków i krytyków, jednak nikt z nich nie miał okazji go zobaczyć.

Tłum zwolenników i przeciwników prezydenta liczył na to, że uda się go spotkać, kiedy ten będzie wychodził z restauracji hotelu Monopol. Tam bowiem Andrzej Duda jadł obiad razem z całą delegacją najważniejszych polityków w kraju.

Pod hotelem zebrali się ludzie, którzy liczyli na selfie z Dudą i chcieli go ciepło przywitać. Z drugiej strony ustawili się jednak działacze KOD i Obywatele RP z transparentami z napisem „Andrzej Duda jest kłamcą i krzywoprzysięzcą”. Jak się jednak okazało, Duda nie zaszczycił swoją obecnością ani jednych, ani drugich.

Choć przed budynkiem czekała na niego ochrona, która miała go bezpiecznie eskortować na imprezę jubileuszową do Opery Wrocławskiej, nie pojawił się tam. Duda przechytrzył wszystkich i po prostu… wyszedł bocznym wyjściem hotelu. Umknął tym samym przed tłumami zwolenników i okrzykami opozycjonistów z KOD i Obywateli RP.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również