UDOSTĘPNIJ

Profesor Małgorzata Gersdorf, która sprawuje funkcję prezesa Sądu Najwyższego, udzieliła wywiadu Onetowi, w którym odnosi się do propozycji ministerstwa sprawiedliwości odnośnie reformy sądownictwa. Mocno skrytykowała zarobki, co nie spodoba się części Polaków.

Reforma sądownictwa to priorytet ministra Zbigniewa Ziobry, który zdecydowanie nie podoba się prezes Sądu Najwyższego Małgorzacie Gersdorf, która uważa, że projekt jest źle przygotowany, a upublicznienie majątków sędziów to bardzo zły pomysł.

Profesor Gersdorf uważa, że sędziowie zarabiają za mało. Przekonuje, że Prawo i Sprawiedliwość kreuje fałszywy wizerunek sędziów jako „tłustych kotów”.

– Władza lansuje taki obraz, że sędziowie to tłuste koty, którzy opływają w luksusy za państwowe pieniądze. Spójrzmy od dołu. Przeciętny radca prawny zarabia więcej niż sędzia sądu rejonowego. 7 tys. to straszne pieniądze? – mówiła profesor Onetowi.

Na tym szczeblu 70 proc. nominacji to kobiety. Zarobki nie są wystarczające, by mężczyźni podejmowali ten zawód. Nieco lepiej jest w sądach okręgowych, ale za te ok. 10 tys. brutto dobrze żyć można tylko na prowincji. A co jest na samym szczycie? Dobry adwokat ma się lepiej niż sędzia Sądu Najwyższego – dodała.

Profesor Gersdorf twierdzi, że władz chce upublicznić majątki sędziów, aby zyskać przychylność opinii publicznej. Powołała się również na badanie CBOS, według którego sądom ufa 44 procent Polaków zaś rządowi 27 proc.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również