UDOSTĘPNIJ
fot. YouTube/TV GROT/Wikipedia

Nadal nie milkną echa wczorajszego obszernego wywiadu, którego Jarosław Kaczyński udzielił telewizji Trwam. W czasie jego trwania wykazał się również poczuciem humoru.

Jednym z tematów rozmowy były protesty, które w ostatnim czasie masowo odbywały się na ulicach polskich władz. Zdaniem Kaczyńskiego jest z niego taki dyktator, że musi ochraniać go kot.

Ostatnio wykrzykiwano: „Precz z Kaczorem dyktatorem”. A ten dyktator jest tak łagodny i dobry, że nie daje mu się spokojnie przebywać w swoim domu, skądinąd skromnym, bo jakimś lewakom to przeszkadza. Mogę zażartować, że atak odparł mój kot – zadrwił Jarosław Kaczyński.

Wypowiedź dotyczyła protestu 23 lipca, kiedy to przeciwnicy Prawa i Sprawiedliwości zgromadzili się pod domem prezesa partii rządzącej. Sam Kaczyński nie wykazywał zainteresowania protestem, jednak na demonstrujących z okna spoglądał jego pupil.

źródło: wprost.pl

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również