UDOSTĘPNIJ

Obserwując niektóre społeczności na otwartych forach dyskusyjnych czy to prawicowych czy lewicowych, opartych prowadzeniu sporów i podtrzymywaniu dyskusji można zetknąć się od czasu do czasu z pytaniem o przymusowy pobór do wojska. Pytanie często odnosi się w kontekście poznania sensu przymusowego poboru do wojska i poznania argumentów za i przeciw. Warto sobie omówić i przypomnieć co znaczy dla człowieka przymusowy pobór do wojska, mając jednocześnie na uwadze, że świat prze coraz bardziej do wojny, a taki społeczno-polityczny aspekt ludzkiego życia jak wojna i pobór do wojska może w nie długim czasie być postawiony jako donośny alert i przypomniany w kontekście szerszej publicznej debaty. Obym się mylił i nie trafił ze swoimi przewidywaniami.

W swoim rozważaniu chcę zacząć i wyjść od zasad oraz wartości nie podlegających dyskusji. Mowa o filozoficznych i obiektywnych aspektach co do których żadne negocjacje w publicznej debacie nie powinny być możliwe. Chodzi o przedstawienie prawa naturalnego stojącego w antagonizmie do prawa ustawowego, inaczej oznaczającego: prawa stanowionego przez państwo w procesie legislacji, łamiącego często przy tym obiektywne podejście do wartości i zasad. Weźmy tutaj fundamentalny aspekt prawa naturalnego i przytoczmy wartość ludzkiego życia. Każdy ma prawo do życia i do rozporządzania się swoim życiem jak tylko tego chce, nie czyniąc przy tym krzywdy innym. Człowiek w tym rozumieniu musi podejmować decyzje dotyczące wartości fundamentalnych, takich jak szacunek i obrona ludzkiego życia od poczęcia do naturalnej śmierci. Jeśli weźmiemy pod uwagę element wojny i przymusowy pobór do wojska od razu zobaczymy, że nie znajdziemy w tym sensie wspólnych konotacji. Władca w tym rozumieniu często pod pretekstem własnej obrony pozycji czy chowając się pod płaszczykiem interesu narodowego może zanegować wartości niezmiennie wpisane w naturę człowieka jakie stanowi ludzkie życie, a zastąpić je pojęciami i wartościami ?względnymi? zależącymi od czasów, miejsc i okoliczności.

Pisząc to, boję się po prostu wojny. Wojny, która w oczach polityków stanowi przyjęcie, że nie istnieją wartości absolutne i prawa obiektywne. Życie ludzkie zostaje zredukowane do niekontrolowanych egoistycznych instynktów i potrzeb subiektywnych, którymi można zarządzać według doktryny, że to ?ja? władca mam prawo decydować o Twoim życiu. Takie prawo jak przymusowy pobór do wojska stoi w opozycji do ludzkiego życia. Prawo jednostki w tym sensie zostaje zgubione, a zostaje zastąpione prawem społeczeństwa. Może nie stoimy w przededniu wojny, ale kroki i poczynania mówiąc ogólnie całego świata mogą na to wskazywać. A jeśli świat pcha się w kolejne szpony wojny światowej, neguje tym samym fundamenty ludzkiego życia. Są pewne rzeczy, które są akceptowalne dla rządu, ale nie muszą być akceptowalne dla człowieka. Dlatego tak ważne jest utrzymanie pokoju, byśmy żyli w relacji człowiek-człowiek, a nie w kontekście człowiek-społeczeństwo. Obrona państwa, obrona władzy nie musi wcale leżeć w moim czy kogokolwiek interesie. Społeczności w których rząd albo władza publiczna ustala pożądane cele, zadania do wykonania to państwa totalitarne.
Przymusowy pobór do wojska jest synonimem pragnienia by złamać ludzkiego ducha ukrytego w umiłowaniu ludzkiego życia. W przymusowym poborze do wojska dominuje ton nienawiści do ludzkiego życia, by nie powiedzieć do ludzkiej radości z ziemskiego życia. W wojnie i w przymusowym poborze do wojska chodzi o powolny i bardzo bolesny ekwiwalent zniszczenia, rozkładu ludzkich wartości, krótko mówiąc: zniewolenia. W takim prawie ludzkie istnienie, ludzkie posiadanie inteligencji, rozumu traktuje się jako nic nie warty atrybut człowieka. Po co mi one, jak nie mogę z nich skorzystać i decydować o swoim losie? Jeśli ktoś zaproponuje i przedstawi powrót do przymusowego poboru do wojska, trzeba sobie jasno powiedzieć, że ten człowiek prowadzi umiłowanie do warunków zabójczych dla człowieka.

Warto sobie zauważyć, że takie pojęcie poboru do wojska, nie zajmuje się człowiekiem i za nic ma indywiduum, jednostkę i ludzkie życie, a stoi raczej w szeregu z pojęciami kolektywnymi jak państwo, naród i lud. Dla jednostek żyjących w świecie, gdzie władza posługuje się tego typu pojęciami, może stanowić totalitarne rozporządzenie, tak jakby suwerenność i autonomia człowieka dla władzy przestała się kompletnie liczyć, a została zastąpiona interesem grupy czy społeczności. Taka moralność występuje przeciwko jednostce i karze go za jego życie na ziemi, odbierając mu jego niezależność, radość życia, okaleczając jego dumę i poddając destrukcji w imię negacji i falsyfikacji wartości obiektywnych. Przymus poboru do wojska stanowi właśnie taki przykład konwencji wypierania prawa naturalnego przez prawo stanowione.

 

Gabriel Skiba

 

Zdjęcie: Wikimedia Commons(zmodyfikowane)

Zobacz również