UDOSTĘPNIJ
fot. Wikimedia Commons/Mateusz Włodarczyk

Były premier Donald Tusk komentuje co pewien czas poczynania polskiego rządu i opinii społecznej w kraju. Po raz kolejny pozwolił sobie na niezwykle kontrowersyjny wpis na Twitterze skierowany przeciwko polskiej polityce. Natychmiast zostały mu wypomniane także inne wypowiedzi.

Jednym z typowych zarzutów, stosowanych przez przeciwników obecnego przewodniczącego Rady Europejskiej, jest cytat z jego eseju, który w 1987 roku opublikowany został w miesięczniku „Znak”. Wtedy to młody Donald Tusk napisał owe słynne zdanie „Polskość to nienormalność”.

Wyrwane z kontekstu

Problem polega na tym, że słynne zdanie, regularnie przytaczane przez niechętnych Tuskowi polityków i publicystów jest wyrwane z kontekstu. I nigdy nie jest przytaczane w całości, chociaż kontekst zawsze ma znaczenie.

Nie ma w tym nic dziwnego. Łatwo jest wziąć fragment zdania i uczynić go orężem do walki politycznej. Dzięki temu fragmentowi łatwo z Donalda Tuska zrobić „antypolaka”, który nienawidzi swojej ojczyzny, a bycie Polakiem, bo tym wszakże jest polskość, uważa ca coś nienormalnego.

Warto jednak zapoznać się z szerszym kontekstem zdania, a także całego eseju, w którym zdanie to się znalazło. Donald Tusk bowiem jeszcze w 1987 roku pisze o tym, z czym wielu współczesnych myślicieli czy działaczy mogłoby się chętnie zgodzić. Swój tekst nawet kwituje słowami, którym przyklasnąłby niejeden współczesny narodowiec.

Ale co napisał Tusk?

– Polskość to nienormalność – takie skojarzenie narzuca mi się z bolesną uporczywością, kiedy tylko dotykam tego niechcianego tematu. Polskość wywołuje u mnie niezmiennie odruch buntu: historia, geografia, pech dziejowy i Bóg wie co jeszcze wrzuciły na moje bark brzemię, którego nie mam specjalnej ochoty dźwigać, a zrzucić nie potrafię (nie chcę mimo wszystko?), wypaliły znamię; i każą je z dumą obnosić – pisał późniejszy premier 30 lat temu. – Więc staję się nienormalny, wypełniony do granic polskością, i tam, gdzie inni mówią człowiek, ja mówię Polak; gdzie inni mówią kultura, cywilizacja i pieniądz, ja krzyczę; Bóg, Honor i Ojczyzna (wszystko koniecznie dużą literą); kiedy inni budują, kochają się i umierają, my walczymy, powstajemy i giniemy. I tylko w krótkich chwilach przerwy rozważamy nasz narodowy etos odrobinę krytyczniej, czytamy Brzozowskiego i Gombrowicza, stajemy się normalniejsi – dodaje dalej.

A co kwituje ten tekst? Jak wskazano – słowa, pod którymi niejeden współczesny narodowiec gotów byłby się podpisać.

– Sądzę – tak po polsku, patetycznie, że polskość, niezależnie od uciążliwego dziedzictwa i tragicznych skojarzeń, pozostaje naszym wspólnym świadomym wyborem – kwituje swój esej Donald Tusk.

Jak Tusk zachowywał się w szkole? Oburzające! 10 nieznanych faktów z jego życia


Jak Tusk radzi sobie w Brukseli? Internauci nie zostawiają na nim suchej nitki! [MEMY]

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również