UDOSTĘPNIJ
źródło: wordpress.com, clarionproject.org

Nie cichną doniesienia o zamieszkach, jakie miejsce mają pod francuską stolicą. Już czwartą noc trwają na północnych przedmieściach Paryża walki z policją, jakie toczą z funkcjonariuszami zwłaszcza młodzi imigranci.

Noc z wtorku na środę była czwartą z rzędu, podczas której trwały brutalne zamieszki na północnych przedmieściach Paryża. Mundurowi zdołali złapać kilkanaście osób z kilkuset jakie toczą zaciekłą walkę z organami ścigania. Co gorsza, nie zanosi się na to, by rozruchy te miały się szybko zakończyć.

Aulnay, bo tak nazywa się ta podparyska miejscowość, jest poligonem walk, które toczą wściekłe tłumy młodzieży z policją. W trakcie zamieszek tylko ostatniej nocy spłonęło 10 samochodów i zdemolowano kilkadziesiąt sklepów i restauracji. W trakcie zamieszek uszczerbku na zdrowiu doznało już wielu postronnych, którzy wcale w walki się nie angażują. Ostatniej nocy do szpitala trafił kierowca autobusu, który przypadkiem stał się celem ataku.

Tak zacięte starcia zostały wywołane przez brutalne zachowanie policjantów wobec młodego mężczyzny zamieszanego w handel narkotykami. Mundurowym udało się w trakcie akcji ująć czarnoskórego chłopaka, który nie chciał się wylegitymować. Został więc dwa razy pobity. Jak twierdzą funkcjonariusze, zatrzymany był agresywny i zaciekle opierał się zatrzymaniu.

To jednak nie wszystko, jak już donosiliśmy, jeden z policjantów zgwałcił zatrzymanego. Mężczyznę razem z jego trzema kolegami już zawieszono w obowiązkach.

 – Wiem, do jakiego stopnia policjanci i żandarmi są narażeni w walce z terroryzmem i przemocą, ale absolutnie muszą być w każdej chwili przykładem dla innych – upomniał policję premier Francji, Bernard Cazeneuve.

pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również