UDOSTĘPNIJ
fot. pixabay

Redaktor naczelny skrajnie lewicowej „Krytyki politycznej” Sławomir Sierakowski, podczas rozmowy na antenie radia TOK FM ujawnił źródła finansowania swojego portalu i organizacji. Jak przyznaje, 90% pochodzi z zagranicy. 

Dyskusja w radiu TOK FM, w której uczestniczył Sierakowski, dotyczyła planów rządu Prawa i Sprawiedliwości dotyczących zwiększenia kontroli państwa nad organizacjami pozarządowymi. Organem kontrolnym będzie mające być niebawem powołane Narodowe Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego.

Jest to reakcja obozu władzy na coraz większe kontrowersje medialne jakie wynikają z faktu finansowania pozarządowych organizacji przez państwowe instytucje, które w ten sposób często wywierają na nie wpływ i odbierają niezależność.

W tym kontekście redaktor naczelny „Krytyki Politycznej” oświadczył, że jego czasopismo i organizacja, w 90% czerpie finansowanie z zagranicznych instytucji.

 – Są bardzo silne ograniczenia dla organizacji pozarządowych w wydatkowaniu środków np. na pensje. W mojej organizacji 90 proc. dotacji pochodzi z zagranicy. To nam zapewnia niezależność w Polsce i bardzo dobrze, bo Kaczyński może nam skoczyć – oświadczył Sierakowski.

Natychmiast po wypowiedzi naczelnego lewicowego czasopisma podniosły się głosy poddające w wątpliwość szczere intencje „Krytyki Politycznej”. Głównym zarzutem stawianym przez jej przeciwników jest to, że działa ona w imieniu obcych interesów.

Polub fanpage jedynego bezstronnego portalu informacyjnego


bh

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również