UDOSTĘPNIJ

Nastała połowa wakacji, narodowe święto warszawskiej klęski. Idealny temat zastępczy dla polskich polityków podsycany z każdym rokiem coraz mocniej, bo im dłużej trwa ta hucpa tym więcej można nakraść (a zmiana ekipy kradnącej już za rogiem, więc rywalizacja przeistacza się w kradnięcie na czas). Napisałem ,,połowa wakacji”, bo przegranych powstań mamy w Polsce co nie miara; świętując jedno z nich równie dobrze moglibyśmy świętować po prostu połowę wakacji, czy jak wolą studenciaki i licbusy ,,połowinki”. Tak samo dobry powód, skoro to też ludzie świętują.

Ponieważ wielkimi krokami nadchodzi godzina ,,W”, wstawię tylko swój post z Facebooka (https://www.facebook.com/SzyderczyHalas2), żeby mój apel o jej bojkot zdążył do kogokolwiek dotrzeć jeszcze przed samą godziną ,,W”. Patrząc na skłonności polskie do heroizacji własnej historii równie dobrze za 20 lat we Frondzie może być to po prostu godzina ,,Wojtyła”, bo skoro papież sam obalił komunę (to nie moje słowa, ale dość popularne wśród Polaków), to pewnie mógł też wygrać dla rodaków Powstanie Warszawskie albo uzdrawiać z raka, bo przecież był wielkim człowiekiem. Władza jest w stanie wmówić ludowi wszystko za pomocą swoich PR-owych pokemonów-idoli. Oto mój post:

Z racji śmierci blisko 150 tysięcy Warszawiaków z winy dowództwa Powstania Warszawskiego sugeruję bojkot godziny ,,W” i całego reżimowego przedsięwzięcia dotyczącego użalania się nad swoją przegraną. Jeśli naród będzie czcił swoje klęski to nigdy nie dojdzie do zbiorowego sukcesu. To pożałowanie własnego bytu przekłada się później na narodowe kompleksy jak u chłopaka, który w szkole wiecznie jest bity i poniżany, a z rodziną w domu wspólnie płacze z tego powodu zamiast rozwiązać problem – taki model myślenia wpaja Polakom współczesna władza. Mój dziadek był Powstańcem Warszawskim (Żoliborz – nadal mam mapę z wyciętym z niej kawałkiem Żoliborza), który przeżył powstanie i później obóz jeniecki, głód, zimno, nieludzkie warunki itd. Wiele razy jak byłem dzieckiem dziadek powtarzał mi tę anegdotę: ,,Wiesz po co jest biały i czerwony w polskiej fladze? Czerwony po to żeby podetrzeć z rany krew, a biały po to żeby się poddać.” Historia Polski ostatnich 200 lat w pigułce.
Bogactwo to stan umysłu a nie portfela. Tak samo jest z każdym innym atrybutem wizerunkowym. Jeśli w kraju upamiętniamy co roku przegrane powstanie i stawiamy to za jeden ze sztandarowych momentów w Polskiej historii współczesnej, to nie dziwmy się później, że za granicą pracujemy na zmywaku.
Obchodzenie rocznicy Powstania powinno ograniczać się do ukazania bezwzględności Hitlerowców wobec Polski w celu przestrzegania młodych pokoleń przed skutkami wojny i narodowego socjalizmu oraz ewentualnych roszczeniach finansowych za zniszczone mienie w kierunku Niemiec. Skoro Merkel ma tyle kasy żeby rozdzielać w ramach ,,inwestycji” pomiędzy Grecję, Włochy, Hiszpanię itd., to niech nam oddadzą za to co zniszczyli 71 lat temu. Albo chociaż to co nam ukradli przy pomocy Unii Europejskiej? Moim zdaniem to są tematy do poruszenia w dniu dzisiejszym, a nie to jak bardzo heroicznie walczyli Powstańcy. Byli skazani na klęskę, więc ich ból i heroiczna walka nie miały niestety żadnego znaczenia. Trzeba to pojąć, zaakceptować i ruszyć wreszcie naprzód!

KG

ZOSTAW ODPOWIEDŹ