UDOSTĘPNIJ
źródło: wikimedia.org/Sztab Komitetu Wyborczego Kandydata na Prezydenta RP Grzegorza Napieralskiego

Głośna sprawa z czasów PRL dotycząca śmierci Grzegorza Przemyka, znów jest na językach. Wszystko za sprawą wypowiedzi Grzegorza Napieralskiego, byłego lidera SLD, obecnie senatora z ramienia Platformy Obywatelskiej. Napieralski twierdzi bowiem, że wciąż nie wie, kto zamordował 19-latka.

Śmierć maturzysty, Grzegorza Przemyka, wstrząsnęła Polską jeszcze za czasów komunizmu, w 1983 roku. 19-letni uczeń zginął wtedy na komisariacie MO, po tym jak wylegitymowany na warszawskim Placu Zamkowym nie potrafił okazać dokumentu tożsamości, gdyż go przy sobie nie miał.

Milicjanci skatowali Przemyka, który jeszcze kilka godzin wcześniej świętował z przyjaciółmi zdany egzamin dorosłości. Funkcjonariusze w końcu puścili 19-latka wolno, jednak po powrocie do domu ten uskarżał się na silne bóle brzucha. Trafił więc do szpitala, gdzie spędził dwa dni. Po tym czasie zmarł z powodu poważnych obrażeń brzucha – miał m.in. pęknięte jelito.

Temat śmierci Przemyka podjął w wywiadzie z Grzegorzem Napieralskim dziennikarz RMF, Marcin Zaborski. Ten spytał polityka PO czy wie, kto odpowiada za śmierć 19-latka. Napieralski skwitował to krótkim: „nie wiem”. Wtedy dziennikarz spytał „wciąż pan nie wie?”, bowiem takiej samej odpowiedzi na pytanie o Przemyka Napieralski udzielił w rozmowie w Radiu Szczecin w 2013 roku. Kiedy Zaborski przypomniał senatorowi o tym fakcie, ten podkreślił, że jest politykiem, nie sędzią.

 – Wie pan, ja jestem politykiem, nie sędzią. Jeżeli ktoś zadaje mi takie pytania, to tak jak powiedziałem wcześniej: ja jestem daleki od ocen politycznych, są od tego sędziowie i niech ci sędziowie wymierzają sprawiedliwość. Jeżeli ktoś zabił, zamordował, powinien trafić za kratki. To jest dla mnie oczywiste – skwitował Napieralski.

Polub fanpage jedynego bezstronnego portalu informacyjnego


źródło: niezalezna.pl, wprost.pl
pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również