UDOSTĘPNIJ

Czy Jan Szyszko popełnił przestępstwo biorąc udział w polowaniu? Tak podejrzewa Sławomir Izdebski, szef rolniczego OPZZ, który składa dziś zawiadomienie do CBA. Podkreśla on równocześnie, iż problemy polskiego łowiectwa trwają od lat.

Sprawa, w której złożone zostało zawiadomienie, dotyczy polowania na bażanty z lutego 2017 roku. Wzięli w nim udział m.in. Jan Szyszko i szef PZŁ Lech Bloch. Jego koszt wyniósł w sumie 20 tys. zł. Zastrzelono 500 bażantów. Faktura została opłacona przez prywatnych sponsorów.

Według Izdebskiego ustawa o prawie łowieckim miała być nowelizowana już za czasów poprzedniej kadencji sejmu. Członkowie sejmowej komisji ds. ochrony środowiska pozostali jednak bierni i zignorowali wyrok Trybunału Konstytucyjnego.

Zlekceważyli również polskich rolników, dbając jedynie o interes Zarządu Głównego PZŁ, a w szczególności finansów przewodniczącego ZG PZŁ Lecha Blocha – twierdzi Izdebski.

Szef OPZZ oskarża Blocha o wpływanie na brak postępów prac nad nowelizacją. Złożone przez Izdebskiego powiadomienie dotyczy możliwości popełnienia przestępstwa płatnej protekcji i nielegalnego wpływania na decyzje i działanie najwyższych organów państwowych, tj. Sejmu RP.

Żaden z organów państwowych nie prowadzi rejestru osób uprawnionych do wykonywania polowań w Polsce, co oznacza to, że państwo nie jest w stanie kontrolować legalności działań myśliwych, zaś Minister Środowiska nie wie nawet ile osób posiada w Polsce ważne uprawnienia do wykonywania polowania – kwituje szef OPZZ.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również