UDOSTĘPNIJ
fot. pixabay.com

Tak absurdalnej sytuacji w stosunkach międzynarodowych dawno nie było. Poprawność polityczna zaczyna przekraczać wszelkie granice. Teraz okazuje się, że w międzynarodowych dokumentach nie można używać słów i sformułowań, które są najbardziej oczywiste na świecie. Można odnieść wrażenie, że niektórzy politycy poupadali na głowy!

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Danii zwróciło się do Komitetu Praw Człowieka ONZ w sprawie treści niektórych dokumentów tej instytucji. Zdaniem duńskiej dyplomacji używanie w nich sformułowania „kobieta w ciąży” jest dyskryminujące wobec osób transgenderowych.

Jak dowodzi duński resort dyplomacji, w niektórych przypadkach używane przez ONZ sformułowania są „zbyt ogólne”. Według duńskiego MSZ niektóre dokumenty Komitetu Praw Człowieka ONZ mogą być przez to uznane za „transfobiczne”.

– Poprzez używanie terminu „kobieta w ciąży”, Komitet może nieumyślnie ograniczać stosowanie niniejszego ustępu, wykluczając osoby transgenderowe, które urodziły – można przeczytać w piśmie przesłanym do ONZ.

Ponadto Dania chce, by rzadziej używać w dokumentach międzynarodowych związanych z prawami człowieka sformułowania „prawo do życia”. Tym bardziej, jeśli jest ono zestawiane w kontekście łamania praw człowieka. Jak zaznaczają media – ten postulat jednoznacznie dotyczy aborcji.

Podarte spodnie Prokopa, buty Ziemca i u*** stół Durczoka - największe wpadki w polskiej telewizji [ZOBACZ!]


15 największych sekretów ujawnionych przez WikiLeaks

Źródło: kresy.pl

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również