UDOSTĘPNIJ

Na lotnisku JFK w Nowym Jorku doszło do mogącego przynieść katastrofalne skutki incydentu. Grupa pasażerów weszła do samolotu bez uprzedniego sprawdzenia ich personaliów, nie wspominając już o dokładnej kontroli. 

Do incydentu doszło rano w poniedziałek. Jedenastu pasażerów weszło na pokład samolotu lecącego do San Francisco przechodząc swobodnie przez kontrolne bramki do wykrywania metali oraz bez przejścia jakiejkolwiek kontroli przez pracowników amerykańskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Transportu (TSA), którzy zajmują się kontrolami na lotniskach.

Najbardziej zatrważającą sprawą jest fakt, iż trójka spośród jedenastu pasażerów w normalnej sytuacji nie przeszłaby pozytywnie kontroli. Jak ustaliły badające sprawę służby, po przejściu przez bramkę do wykrywania metali – urządzenie zaczęło informować o ukrytych przedmiotach stwarzających potencjalne zagrożenie. Nie było ono jednak obsługiwane przez żadnego z pracowników więc pasażerowie swobodnie poszli dalej.

Trójka podejrzanych została skontrolowana dopiero po wylądowaniu ich samolotu w San Francisco.

Przedstawiciele TSA tłumaczą się, że incydent to wynik ostatniej fali krytyki służby, której zarzuca się spowalnianie kontroli na lotniskach. Jak podano, pracownicy na lotnisku JFK w Nowym Jorku chcieli przyspieszyć kontrolę i postanowili przeprowadzić kontrolę „PreCheck”, która nie wymaga m.in. ściągania butów czy wyjmowania urządzeń elektronicznych z bagażu. Coś jednak nie zadziałało tak jak zaplanowano i to właśnie będą wyjaśniać śledczy.

Restrykcyjne kontrole pasażerów samolotów wprowadzono w Stanach Zjednoczonych po atakach na World Trade Center, który jest największym w historii atakiem terrorystycznym w USA.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również