UDOSTĘPNIJ

Samozwańcze państwo islamskie pokazuje kły. Ich sposoby eksterminacji chrześcijan, ale i przedstawicieli cywilizacji zachodnioeuropejskiej są jeszcze bardziej wymyślne i drastyczne. Wszystko po to, aby wzbudzić w nas strach. Nie ograniczają się tylko do innowierców, ale również do wspólnot w obrębie swojego wyznania. A Zachówd w tym czasie faworyzuje małżeństwa homoseksualne, a Polska legalizuje in- vitro.

Miniony tydzień nie dał nam ani na trochę odpocząć od ważnych wydarzeń politycznych pod kątem spraw światopoglądowych. Dodatkowo mamy doniesienia o kolejnych zamachach radykalnych muzułmanów inspirowane przedstawicielami ISIS. Na domiar tego są kolejne problemy z Grecją, która zachowała walutę Euro. Unia Europejska, ale również USA mają ciężki orzech do zgryzienia, ponieważ świat zachodni doszedł do kresu swoich możliwości pod każdym względem. A jak dobrze wiemy gdy się wejdzie na jakąś górę, to kiedyś trzeba z niej zejść. Bo przecież wiecznie nie można na szczycie tkwić.

Społeczeństwo zachodnie jest w tym momencie anomiczne. Co to znaczy? Termin ten stworzył francuski socjolog żyjący na przełomie XIX i XX wieku. Nazywał się Emile Durkheim. Słowo anomia pochodzi z dwóch zwrotów greckich, “nomos”, czyli prawo i “a”, które zmienia znaczenie słowa następującego po nim, na przeciwne. Tak więc anomią możemy nazwać pewną niespójność wewnątrz pewnego systemu. Jest to także poczucie niepewności i bezcelowości w społeczeństwie w wyniku nagłych zmian społecznych i załamania się porządku społecznego.

Przyznacie Państwo rację, że właśnie takie czasy nastały w naszym kręgu cywilizacyjnym. Można tutaj odnieść się chociażby do ostatnich wydarzeń w Polsce. Zaczęło się od parady równości, która 13 czerwca przeszła ulicami naszej stolicy. Naszych rodaków już pewnie coraz mniej to dziwi i w pewnym sensie przyzwyczaili się do tego corocznego elementu w krajobrazie Warszawy. Bardzo ciekawym był materiał Ziemowita Kossakowskiego, jest to chłopak, który zasłynął podczas kampanii prezydenckiej tym, że pytał Bronisława Komorowskiego o jego związki z rosyjskimi służbami specjalnymi oraz, że wyjeżdża do Norwegii za pracą.

W materiale tym jego autor pytał między innymi uczestników parady, czy są tolerancyjni. Oczywiście wszyscy odpowiadali twierdząco. Wtedy zostawało zadawane kolejne pytanie. “Skoro więc jesteś tolerancyjny, to czy tolerujesz homofobów?”. To pytanie wprowadzało konsternację i większość, jak nie wszyscy odpowiadali, że oczywiście nie tolerują. I tak piękna bańka o niepohamowanej tolerancji do wszystkich wśród uczestników parady prysła.

Parada równości jednak nie była takim ważnym elementem, jednak była sygnałem, że homolobby zacznie załatwiać swoje sprawy zanim obecny obóz rządzący przestanie władać strukturami naszego państwa. Mają na to cztery miesiące, aby przemienić tak prawo, aby zapewniało im względny spokój po październiku. I takim sposobem przegłosowana została ustawa o “przeciwdziałaniu niepłodności” wśród naszych obywateli.

Wszystko by było fajnie, gdyby nie okazało się, że jest to ustawa legalizująca w Polsce metodę zapłodnienia pozaustrojowego zwaną “in-vitro”. Oczywiście zapewne Państwo wiecie, że wcześniej wspomniana przeze mnie metoda w żaden sposób nie przeciwdziała niepłodności, ponieważ dopuszcza “hodowanie” dzieci. Początkowo ta metoda była używana w zoologii. Po zastosowaniu tej metody kobieta, czy mężczyzna pragnący mieć dziecko za pomocą tej metody dalej będzie bezpłodny. Dodatkowo niesie ten sposób wiele innych zagrożeń. Co jest najbardziej przejmujące i niepokojące to możliwość legalnego wynajmowania surogatek, które za pieniądze mogą “wyhodować” takie dziecko na przykład dla pary jednopłciowej.

Na domiar złego w miniony weekend Stany Zjednoczone zalegalizowały prawnie małżeństwa jednopłciowe we wszystkich stanach. Nie muszę chyba mówić, że środowiska postępowe celebrowali to wydarzenie przez cały weekend. Nie zabrakło także fali euforii wśród naszych rodzimych postępowców, którzy udowadniali, że skoro niegdyś takie konserwatywne Stany Zjednoczone mogą w imię tolerancji zalegalizować homozwiązki, to dla tego ciemnogrodu położonego nad Wisłą też jest szansa, aby dołączyć do czołówki tolerancyjnych państw. Oczywiście jest to bełkot. Niestety ten bełkot nie przebił się zbytnio do mediów, które zdominowała inna informacja.

Kiedy USA,a wraz z nim wszystkie postępowe części społeczeństw będących pod ich wpływem gospodarczym, czy społecznym świętowali to przełomowe wydarzenie na plaży w Susie w Tunezji pewien student będący radykalnym muzułmaninem rozstrzeliwał wypoczywających na tej plaży turystów. Ten zamach pochłonął około 40 ofiar. Byli to przedstawiciele społeczeństw europejskich. Dodatkowo w tym samym czasie we Francji znaleziono ciało mężczyzny z odciętą głową. Odcięta głowa została natknięta na płot i była pokryta arabskimi napisami. Korpus został przykryty flagą państwa islamskiego. I ostatnim zamachem mającym miejsce w podobnym czasie, jak poprzednie, to wysadzenie meczetu w Kuwejcie.

Zastanawiające jest to, że zamachu dokonali sunniccy fundamentaliści na szyickich muzułmanach. Ten akt terroru pochłonął 25 zabitych i ponad 200 rannych. Szyici są bardziej pokojowo nastawionym odłamem muzułmanów. Nawet z historii naszego kraju wiemy, że jest to możliwe. Najlepszym tego przykładem są Tatarzy, którzy od wieków zamieszkują Polskę, zasymilowali się i nie ma z nimi problemów. Przedstawiciele ISIS uważają, że takie odłamy są “odszczepieńcami” od jedynie słusznej wersji wiary w Allaha i są jeszcze gorsi od innowierców.

Na Twitterze wdałem się w dyskusję z pewnym lewicowym aktywistą, któremu zwróciłem uwagę na związek między legalizacją przez USA homozwiązków a atakami terrorystycznymi przeprowadzonymi w Tunezji, Kuwejcie i Francji. Mam nadzieję, że Państwo widzą ten związek. Wcześniej wspomniany przeze mnie socjolog Emile Durkheim wskazywał na istotną rolę religii w życiu społecznym. Jego zdaniem religia doprowadza do “moralnego oparcia w grupie”, co powoduje konsolidacje grupy oraz poczucie wyznawania podobnych wartości. Gdy jest to zachwiane, do akcji wkracza anomia, która sprawia rozbicie społeczeństwa. Potęguje to wszystko nihilistyczno- relatywistyczna wizja, która zakłada istnienie wielu “małych prawd” i zniszczenie tej większej, której dostarczała instytucja religii.

Można więc dostrzec analogię między zachowaniem przedstawicieli naszej upadającej cywilizacji, która zamiast kierować się wyższymi wartościami skupia się na popędach, które w efekcie nas jeszcze bardziej odczłowieczają. Bo człowiek to przecież nie tylko popędy, ale również rozum i dusza. W pewnych momentach nie dziwie się, że muzułmanie chcą z tym zrobić porządek. Mieszkający w Europie chrześcijanie też chcą powrotu do normalności. My jednak chcemy to zrobić na zasadzie pozytywnych skojarzeń i w humanitarny sposób. ISIS natomiast poprzez strach. Kto wygra tę wojnę cywilizacji? Zobaczymy niebawem.

Tekst pierwotnie ukazał się w tygodniku Polska Niepodległa.

 

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas
UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułWłochy: Powstanie porno z nielegalnymi imigrantami przeciw rasizmowi
Następny artykułKaczyński o likwidacji WSI i udziale Komorowskiego (video)
Maciej Skotnicki

Z zamiłowania obserwator polskiej rzeczywistości społeczno- politycznej. Student kierunków humanistycznych na technicznej uczelni. Prezes stowarzyszenia Studenci dla Rzeczypospolitej i publicysta tygodnika Polska Niepodległa.

Zobacz również